Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
joe_cool - 25 Listopada 2009, 22:50
| Fidel-F2 napisał/a | | luzik, żadnych ran do całowania nie mam |
Fidel-F2, jeszcze...
Jedenastka - 25 Listopada 2009, 22:58
| joe_cool napisał/a | | Fidel-F2 napisał/a | | luzik, żadnych ran do całowania nie mam |
Fidel-F2 , jeszcze... |
Fidel-F2, może zmienimy temat i pogadamy jeszcze o baobabie?
merula - 25 Listopada 2009, 23:05
Godzilla na wszelki wypadek trzymam i ja, mam nadzieję, że nie za późno.
nureczka - 26 Listopada 2009, 09:47
Gardło mnie boli już drugi dzień.
Ozzborn - 26 Listopada 2009, 09:53
nureczka, polecam Orofar Max - na ostatnim obozie karate bolało mnie tak, że nie moglem mówić. Bardzo skutecznie złagodził, a po 2 dniach używania po bólu gardła nie było śladu najmniejszego - byłem naprawdę pozytywnie zszokowany, choć dalej byłem mocno przeziębiony.
e: uzupełnienie
nureczka - 26 Listopada 2009, 09:59
Ozzborn, dzięki. Ostatnimi czasy podczas wizyt w aptece czuję się zagubiona wśród obfitości specyfików. Teraz wiem, o co poprosić.
Witchma - 26 Listopada 2009, 10:01
nureczka, płukanie gardła wodą z solą zawsze mi pani doktor polecała, ohydne niemożebnie, ale działa
Ozzborn - 26 Listopada 2009, 10:08
Co do płukania polecam Septosan - lub musujące aspiryny (np. aspiryn C) - i tu ciekawostka przyrodnicza: płukanie aspiryną poleca się nie bez powodu, albowiem nalezy ona do grupy związków, które wchłaniają się także przez śluzówki, czyli w ten sposób działamy miejscowo na stan zapalny gardła z pominięciem drogi przez żołądek i krew... tadaam!
ketyow - 26 Listopada 2009, 10:34
Grypa się rozchulała na dobre. Pół nocy się budziłem, wręcz pływałem po łóżku cały mokry od potu. Wstałem, kaszel rzeźnik, ból gardła, katar, łamie w stawach, boli głowa, szyja, kręgosłup, klatka piersiowa rwie od środka. Ledwo chodzę o własnych siłach. Chyba se będę musiał telefonicznie załatwić antybiotyk z dostawą do domu...
Fidel-F2 - 26 Listopada 2009, 10:37
ketyow, długo juz tak?
Agi - 26 Listopada 2009, 10:37
| ketyow napisał/a | | Chyba se będę musiał telefonicznie załatwić antybiotyk z dostawą do domu... |
Może lepiej lekarza sobie załatw.
Witchma - 26 Listopada 2009, 10:38
Kolejna wizyta w aptece i majątek tam zostawiony.
Fidel-F2 - 26 Listopada 2009, 10:38
Agi, dzejes zaraz Ci te rady skomentuje
Agi - 26 Listopada 2009, 10:54
dzejes, to akurat skomentował Twojego posta
Nie wkurzaj mnie
ketyow - 26 Listopada 2009, 11:01
Od wczoraj. Sam się wkopałem, przedwczoraj poszedłem do koleżanki, która miałą ostrą grypę z podejrzeniem "świńskiej" (piszę w cudzysłowiu, bo grypa jak grypa...) i której nie przyjęli do szpitala, bo ma litewskie obywatelstwo. Uznałem, że mnie tam choróbsko nie ruszy jak od 5 lat grypy nie miałem, poszedłem zobaczyć czy wszystko w porządku. No i następnego dnia (wczoraj) obudziłem się z morderczym (jeszcze suchym wtedy) kaszlem. Popołudniu chwyciła mnie gorączka, ale noc i dzisiejszy poranek to po prostu masakra jakaś. Może jednak już byłem zarażony? Bo żeby tak w 12h zadziałała...
http://miasta.gazeta.pl/o...nska_grypa.html
Co do lekarza to nie potrzebuję, nie mam zamiaru tego już nigdzie roznosić, poza tym nie czuję się na siłach.
dzejes - 26 Listopada 2009, 12:05
| Fidel-F2 napisał/a | | Agi, dzejes zaraz Ci te rady skomentuje |
I do tego jasnowidz! Idźmy za jego wzorem i zzujmy jeden sandał!
Jedenastka - 26 Listopada 2009, 12:12
| ketyow napisał/a | | Co do lekarza to nie potrzebuję, nie mam zamiaru tego już nigdzie roznosić, poza tym nie czuję się na siłach. |
Jeżeli nie jesteś hipochodrykiem i opisałeś swoje objawy zgodnie, jak to się mówi, ze stanem faktycznym, to idź do lekarza.
ketyow - 26 Listopada 2009, 12:19
Moja matula jest pielęgniarką, to mi wystarczy. Do lekarza chodzi się chyba tylko po wypisanie leków - w moim wypadku dostaję recepty bez wizyty. Zaufanego lekarza mam 40 km stąd, do szpitali itd. nie idzie się dopchać, poza tym naprawdę podniesienie się z łóżka to teraz dla mnie spory wysiłek.
Gorączkę znów zbiłem, najgorsze jest to, że mam ochotę wyć z bólu tak mnie gnaty od tego leżenia bolą. Kręgosłup w lędźwiowej... brrr...
Fidel-F2 - 26 Listopada 2009, 14:25
ketyow, jeśli po trzech dniach jada nie przejdzie to chybą będziesz musiał się osłuchać
Jedenastka - 26 Listopada 2009, 14:29
| ketyow napisał/a | | Do lekarza chodzi się chyba tylko po wypisanie leków - w moim wypadku dostaję recepty bez wizyty. |
Zapewniam Cię, że nie tylko po to.
ilcattivo13 - 26 Listopada 2009, 21:51
do tej pory nikt nie zdecydował się na dystrybucję w Polsce ekranizacji "Drogi" Nie? To nie. Rapidshare rulez
Dunadan - 26 Listopada 2009, 21:54
To jakaś paranoja z tą Drogą... zapowiada się ciekawe kino a tu... ilcattivo13, daj znać jak obejrzysz.
ilcattivo13 - 26 Listopada 2009, 21:57
Zaczekam aż wyjdzie na DVD (pewnie w okolicach lutego - marca). Nie będę się kalał "kinówkami"
dzejes - 27 Listopada 2009, 08:13
ilcattivo13 - zaraz skalasz się krawatem i wiesz dobrze za co.
ilcattivo13 - 27 Listopada 2009, 22:24
aluzju poniał
ale dziś nadal wk***wiają mnie dystrybutorzy filmów. I tyle.
Ozzborn - 29 Listopada 2009, 23:07
Własnie rozwiązuję jakiś obejsrany test z bhp na uw (za moich czasów szkolenie załatwiało się obecnością tera trza mieć ocenę) i w mordę jeża, piereniczona strona za wiesza co chwila @#$^%&%&*&*
edit: Po ciężkich przejściach udało się... 23/23 i 5. Nie ma to jak te same pytania dla wszystkich ;]
Witchma - 30 Listopada 2009, 09:35
Kiedy mnie jest najbardziej potrzebna kasa, mój bank nie księguje przelewów I nie wiadomo, kiedy zacznie
nureczka - 30 Listopada 2009, 09:41
| Ozzborn napisał/a | | Własnie rozwiązuję jakiś obejsrany test z bhp na uw |
Może wizja gorszego nieszczęścia ci pomoże. Ja miałam dwa semestry BHP, plus egzamin końcowy, na którym studenci padali jak muchy.
Ambioryks - 30 Listopada 2009, 10:00
| nureczka napisał/a | | Ja miałam dwa semestry BHP, plus egzamin końcowy, na którym studenci padali jak muchy. |
Ja aż tak nie miałem, ale na pierwszym roku miałem pięciogodzinny wykład z BHP i w tym samym dniu godzinny test, a na trzecim roku miałem wykład i test z "BHP i ergonomii" - i tutaj BHP było zupełnie inne niż na pierwszym roku. Wszyscy stwierdziliśmy, że dwa różne BHP i to w takim odstępie czasu to jakaś kpina ze studentów, ale co było robić. Na szczęście u nas mało kto oblał - za to przynajmniej jeden człowiek nie wiedział nic o BHP - bo wisiało ogłoszenie, którego on nie widział - a tego BHP nie można było zrobić w innym terminie, więc sie załamał, że obleje studia przez BHP. Ale z tego, co wiem, to jednak nie oblał, bo jakoś mu dali potem szansę.
W ogóle to BHP nie powinno być aż tyle na studiach. Wystarczyłoby te kilka godzin, które było m.in. na mojej uczelni. Dwa semestry to gruba przesada.
Lynx - 30 Listopada 2009, 10:22
Pan: "Ja wiem lepiej i mam zawsze rację". Mnie wk***wia, znaczy irytuje.
I Panna : "się nie znasz"- też.
|
|
|