Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Iscariote - 19 Października 2011, 22:07
ilcattivo13, w drugą stronę mu brakuje.
ilcattivo13 - 19 Października 2011, 22:08
ahaaaa Ale i tak daruję sobie tego "Kapitana"
Matrim - 19 Października 2011, 22:09
Kapitan... nie jest zły, ale moim zdaniem jest zbyt... grzeczny
ilcattivo13 - 19 Października 2011, 22:15
znaczy, że szansa, że w czasie seansu dostanę ataku wciórności, jest spora. Dzięki za ostrzeżenie
Matrim - 19 Października 2011, 22:18
Nienienie, nie jest w stylu Thora Nie ma cukierkowych kolorków (poza pewną dozą czerwieni i niebieskich światełek), ani bohatera z fryzurą a'la Prince Charming (choć przedziałek jest, ale to taka epoka ). Nie ma pazura, nie ma głębi, jak w Batmanach. Ten film jest tym, czym jest.
Iscariote - 19 Października 2011, 22:29
| Matrim napisał/a | | Nie ma pazura, nie ma głębi, jak w Batmanach. | Zrobienie z tego powiedzmy "realistycznego" filmu ala Batman Nolana by się nie przyjęło, bo taka jest komiksowa konwencja, taki jest Marvel. W DC z Batmanem jest sprawa taka, że zarówno wersja Burtona jak i Nolana wpasowuje się w komiksową wizję. Kapitan Ameryka ma być kolorowy i rozrywkowy, tak jak i inne produkcje Marvela i taki jest. Marvelowi Thor po prostu nie wyszedł. A szkoda bo Branagh przecież zarówno aktorem i reżyserem złym nie jest, wręcz przeciwnie.
Niestety Favreau wszystkiego sam kręcić nie może
ilcattivo13 - 19 Października 2011, 22:55
Dzięki Iscariote, już wiem, dlaczego do grona moich ulubionych super-komiksowych-herosów zaliczam tylko Batmana, Rorschacha i Wilq
ilcattivo13 - 20 Października 2011, 22:46
Młody konstabl po przejściach, przeprowadza się wraz ze swoją ciężarną żoną do małego miasteczka na odludziu. Pierwszego dnia pracy szeryf wysyła go do farmera, któremu coś zabiło jednego konia, a resztę spłoszyło. Kiedy wraca na posterunek żeby zameldować o odkryciach, dowiaduje się, że kilkanaście lat wcześniej w tym miasteczku ktoś zabił policjanta i że teraz ten ktoś uciekł z więzienia. Szeryf zwołuje pospolite ruszenie, bo jest przekonany, że z jakiegoś powodu uciekinier wróci do miasteczka. I on rzeczywiście wraca. A w miasteczku rozpętuje się piekło.
Ten film, to pierwszy porządny western od czasów nowej wersji "True Grit". I to pomimo tego, że motyw skazańca wracającego, by zemścić się na stróżach prawa oraz motyw odkrywania mrocznej tajemnicy przez nowego członka lokalnej społeczności, były już wykorzystywane milion razy i to, że akcja dzieje się współcześnie i w Australii, wcale nie zmienia tego faktu.
Nie przeszkadzało mi też to, że co kilka chwil twórcy wyskakiwali z jakimś babołem. Ani to, że niepotrzebnie dołożono animacje komputerowe, które psuły i umniejszały efektowność scenerii, w jakich dzieje się akcja filmu.
A nie przeszkadzały mi, bo akcja trzymała w napięciu, a aktorzy byli naprawdę dobrzy. Dobry był grający szeryfa Steve Bisley. Równie dobry był odtwórca głównej roli - Ryan Kwanten. Ale oni stanowili tylko tło dla odgrywającego rolę uciekiniera - Tommy'ego Lewisa. Ten facet zagrał tak, że pod względem współczynnika twardzielowatości na kg masy ciała bije wszystkie role Danny'ego Trejo na kilometr. I do tego jest wiarygodniejszy.
Dlatego moja ocena to 8/10. Plusy za aktorów, za klimatyczność, nawet za scenę z kociakiem , minusy (malutkie) za komputerowe efekty i durnotki. A film - "Red Hill" - polecam wszystkim miłośnikom westernów i sensacyjniaków.
Memento - 20 Października 2011, 23:55
The Tourist - ale kau. Oglądane na cztery raty. Powtórzę za Adonem - omijać. 3/10.
The Town - lubię takie filmy. 'Irlandzki' akcent Afflecka tragiczny. 7,5/10.
merula - 21 Października 2011, 19:47
Choć goni nas czas vel Bucket List mądry film o odchodzeniu, radości, przyjaźni i tym, co w życiu ważne. Kolejny raz z przyjemnością i wzruszenie. Uważam, ze warto do niego wracać. I Jack Nickolson z Morganem Freemanem w duecie.
Martva - 21 Października 2011, 21:38
O, pamietam ten film i pamiętam że podobał mi się bardzo.
Zmęczyłam z trudem 'Druhny'. Miejscami przewijałam. Humor niskich lotów, dość fekalny, w większości żenujący. Gdzieś czytałam że to ma być kobieca odpowiedź na Kac Vegas, ale na Kac Vegas się śmiałam, a tu robiłabym fejspalma, ale miałam ręce zajęte koralikowaniem. Jakby ktoś miał okazję, nie polecam.
ilcattivo13 - 21 Października 2011, 22:13
"Shaolin". Jeszcze jedno spojrzenie na kung-fu, zdradę, zemstę, odkupienie i Jackiego Chana (tym razem w drugoplanowej roli).
Końcówka bzdurna do bólu, w środku też jest trochę babołów (zwłaszcza kiedy pojawiają się "Angole"), ale dobrze się ogląda, a to najważniejsze.
Uwaga - wszystkich wielbicieli artylerii ostrzegam, żeby nie oglądali ostatnich 15 minut filmu.
7/10
hijo - 22 Października 2011, 09:59
Twierdza (The Rock) o jak miło było sobie przypomnieć ten film. Doskonałe kino akcji, świetne zdjęcia i doskonała muzyka, zabawne dialogi i obsada pierwsza klasa. Za każdym razem widzę więcej baboli, ale nadal film 9/10 w swojej kategorii
Doom - buahahaha. 1 punkt za scenę "grową"
rybieudka - 22 Października 2011, 10:43
Thor - początkowo mi się naprawdę podobał, ale bardzo szybko się znudziłem. niby wszystko na miejscu, jest komiksowo itp ale w sumie szału nie ma.
Haskeer - 22 Października 2011, 17:02
Ja też oglądałem Thora. Rozczarowałem się. Miałem nadzieję, że będzie to coś lepszego. Niezbyt ciekawe. Fabuła? Nudna...
I to tyle...
Iscariote - 22 Października 2011, 19:00
W paszczy szaleństwa - Dobry Carpenter z niezłą rolą Sama Neilla. Wciagająca fabuła, przestraszyć też myślę da radę.
Lis Rudy - 22 Października 2011, 21:52
"Wejście Smoka"
A-B-S-O-L-U-T-N-A K-L-A-S-Y-K-A
Scena w gabinecie luster kultowa !
Kostucha Drang - 22 Października 2011, 21:58
| Iscariote napisał/a | W paszczy szaleństwa - Dobry Carpenter z niezłą rolą Sama Neilla. Wciagająca fabuła, przestraszyć też myślę da radę. |
Faktycznie świetny. Dziecko-staruszek na rowerze albo scena snu o gliniarzu w zaułku wbijają w fotel.
pozdro
p.s. wczoraj przypomniałem sobie ( ) "memento". Genialny scenariusz
Memento - 22 Października 2011, 22:26
Primer - czwórka przyjaciół pracuje w garażu nad wynalazkiem, z zamiarem dużego zarobku na sprzedaży jego patentu. Przez przypadek konstruują urządzenie zupełnie inne niż z początku planowali, i którego konsekwencje działania mogą być fatalne.
Świetne, skromne, inteligentne (momentami nawet odrobinę przeintelektualizowane) sci-fi. Film trudny do ogarnięcia - choć mnie udało się po pierwszym seansie - i dający do myślenia. W zasadzie, od wczoraj od chwili obejrzenia, myślę tylko o tym filmie. 9/10. Intrygujący zwiastun.
Matrim - 22 Października 2011, 22:37
| hijo napisał/a | | Twierdza (The Rock) o jak miło było sobie przypomnieć ten film. |
Mój ulubiony action-movie Bo Connery, bo Cage, bo Harris, bo genialna muzyka, bo Ferrari nie było jego, bo Alcatraz, bo to dobry kicz jest
Iscariote - 22 Października 2011, 23:13
Twierdza, Con Air - Lot Skazańców i Bez Twarzy - moje trzy najukochańsze sensacyjniaki obok Szklanej pułapki, które mogę oglądać bez przerwy i we wszystkich gra Cage. Śmiejcie się z niego, ale szacun za tę trójkę mu się należy.
Dunadan - 23 Października 2011, 12:11
| Iscariote napisał/a | | W paszczy szaleństwa - Dobry Carpenter z niezłą rolą Sama Neilla |
On go chyba lubi, zaraz obok Rusella dzięki za wypowiedź, to jedyny film C. jakiego nie oglądałem, trochę się bałem kichy. Trzeba się będzie zapoznać.
Green lantern, Captain America - przeciętność... straszna. Nie myślałem, że przeciętność może mi się aż tak nie spodobać. Obejrzałem i nie miałem żadnych odczuć... to najgorsze co może być :-/ Mam nadzieję, że Avengers będą sensowniejsi. ale to będzie trudne. Iron Men jest rewelacyjny i boję się, że to będzie albo Ironmen 3 albo jakaś bezładna mieszanka...
Ozzborn - 23 Października 2011, 17:46
Widzę, że się nie wyłamię za bardzo.
Captain America - ładnie zrobiony na wintydż niby historia i wszystko, ale zupełnie mnie nie zajarał. Ani zły ani dobry. Poprawny. Za nieskopanie 6,5/10
Green lantern - fabularna kicha, rzewno-amerykański powielacz schematów. Przynajmniej wizualnie świetny i za to 6,5/10
Dunadan - 23 Października 2011, 17:49
Ozzborn, CA jako wintydż? wintydż to był Sky Captain i świat jutra... Mnie ciekawi jak wyjaśnią w Avengersach powrót Thora. I jak ogarną temat Hulka - inny aktor itp. Tak czy inaczej mam wrażenie że wyjdzie przeciętniak.
Iscariote - 23 Października 2011, 21:10
Wioska Przeklętych - niby przyczepić się nie mam czego, jest Superman, Luke Skywalker, Kristie Alley w roli zaskakującej jak na tę aktorkę i creepy siwowłose dzieci... a jednak wymęczyłem się oglądając. Może wina tego, że głowa mnie boli, ale więcej niż 5/10 nie dam.
Dunadan - 23 Października 2011, 21:19
| corpse bride napisał/a | | jeden z lepszych filmów, jakie widziałam ostatnio. robi wrażenie formą, bo treść jest prosta i wszystko to już było. świetna muzyka. |
Fakt, film odstaje od innych. Kojarzy mi się z filmami Jarmuscha nieco ( Limits of control np. ). Małomówny główny bohater i cała masa niedopowiedzeń i dziwnych scen. I mocno ambientowa muzyka ale ciekawa - zupełnie jakby twórcy wzorowali sie nieco na Tron: Legacy - muzyka w obydwu filmach robi bardzo dużo, choć w Tron sporo więcej. Film swoim klimatem nieco mnie przybił... wizualnie bajka, choć brakowało mi scen z rozmytym tłem jak to było właśnie w Limits of control ( który uważam za jednak przkombinowany na maksa... ).
Ozzborn - 24 Października 2011, 13:45
| Dunadan napisał/a | | wintydż to był Sky Captain i świat jutra... |
no fakt, ten wintydż do Sky Captain się nie umywa. No to jest bardzo ciekawe co wymyślą z Thorem.
hrabek - 24 Października 2011, 13:58
Czekajcie, bo się zgubiłem? Czemu mieliby cokolwiek wymyślać? Przecież Thor żyje i ma się dobrze? Czy coś przegapiłem?
Dunadan - 24 Października 2011, 14:11
hrabek
swoją drogą jak usłyszałem amerykańskie "bajfrooost" w Thorze to padłem
feralny por. - 24 Października 2011, 14:12
Prawie jak "bajseps" Burnejki.
|
|
|