Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Godzilla - 19 Listopada 2009, 10:21
Ja kiedyś wzywałam pogotowie do człowieka z krwotokiem z przełyku czy żołądka. Objawy były ewidentne. Musiałam powtarzać telefony, bo pani nie dawała się przekonać, że przy takim krwawieniu krew niekoniecznie rzuca się ustami. Chwała Bogu, że jak się samo zaczęło, tak samo ustało, ale około litra zdążył stracić
Edit: Witchma, pewna znajoma taty pracowała jako pielęgniarka w Szpitalu Bielańskim. Lata temu. Gdy wychodziła z pracy, potrącił ją samochód na przejściu pod szpitalem. Pół godziny nie mogli do niej dotrzeć z noszami. Zmarła.
Kruk Siwy - 19 Listopada 2009, 11:08
Pisałem to już ale mnie pogotowie i państwowa służba zdrowia uratowały życie. Dwadzieścia minut po telefonie była karetka, dane z ekg poszły telefonicznie do lekarza. Przejazd do szpitala i błyskawicznie na stół.
Jak w amerykańskim serialu medycznym.
Jestem dowodem. Żywym.
Tak że trochę mnie wkurza takie walenie w całą Służbę Zdrowia jak w bęben.
Martva - 19 Listopada 2009, 11:10
Mój ojciec postanowił przejśc na emeryturę. Dwie porcje papierów wysłano do ZUSu, pierwsza 2,5 miesiąca temu - ciiisza. Dzis postanowił zadzwonić i okazało się że nie mają go w systemie.
Gdyby nie miał prywatnej praktyki to nie miałby ubezpieczenia, a jak mu to zgubili to w ogóle nie chcę myśleć.
Witchma - 19 Listopada 2009, 11:10
Kruku, problem w tym, że takich chlubnych wyjątków, jak Twój przypadek jest niewiele... może po prostu miałeś cholerne szczęście?
Kruk Siwy - 19 Listopada 2009, 11:13
Szczęście z pewnością. Bo mogłem tej operacji nie doczekać jakby zawał był rozleglejszy. Ale - ponoć - akurat segment "sercowy" dostał kupę kasy i mają wyniki. Chodzi mi o to że bywa różnie.
dalambert - 19 Listopada 2009, 11:18
| Witchma napisał/a | | problem w tym, że takich chlubnych wyjątków, jak Twój przypadek jest niewiele... |
no nie wiem ? Było nie było pamiętamy NIE chlubne wyjątki, a i mendia trąbią o nie dowiezionych na czas trupach i olanych zawałach, a nie o tym, że Pikutkowskiego wyleczyli i dalej chla jak chlał
Witchma - 19 Listopada 2009, 11:20
dalambert, nie mówię o historiach z telewizji, bo rzadko do mnie takie trafiają, tylko o historiach osób najbliższych, znajomych i siebie. Widzę, jak od kilku lat jest leczona moja mama, wiem, jak mnie potraktowali w szpitalu.
Lynx - 19 Listopada 2009, 14:36
feralny por., najwyższy czas do lekarza się udac.
Duke - 19 Listopada 2009, 15:58
W mojej rodzinie śmierć w wyniku błędu lekarskiego jest uznawana jako zgon z przyczyn naturalnych.
A potem ludzie się dziwią że mam pokręcone poczucie humoru i paranoje związaną z wizytami u lekarzy.
A wkurza mnie niezmiennie moja praca, a raczej stado debili z którym muszę współpracować
Ambioryks - 19 Listopada 2009, 16:35
Nęka mnie ból głowy, drapanie w gardle, kaszel i łamanie w kościach, a to wszystko połączone z gorączką. To chyba jakaś epidemia, bo słyszałem, że nie tylko ja zachorowałem.
Fidel-F2 - 19 Listopada 2009, 19:00
Godzilla - 19 Listopada 2009, 19:11
Fidel, a Ty coś się tak wyszczerzył?
hardgirl123 - 19 Listopada 2009, 19:12
wkurza mnie kacor gigant :>
ketyow - 19 Listopada 2009, 20:37
A mnie znów zaczyna głowa boleć... :/
Na służbę zdrowia nie narzekam, bo nie korzystam Mam matulkę pielęgniarkę, lekarza sąsiada, to i skierowanie jakieś jak potrzebne czy cuś to od ręki dostaję. U dentysty nie płacę za robienie zębów, bo też znajomy (ale i też mi w zębach grzebać nie trza, bo zdrowe). On też NFZ nazywa "Narodowy Fundusz Zagłady"
Natomiast wiem z tego co od mamy słyszę, że w szpitalach jest naprawdę różnie i niestety, większość ma pacjentów w *beep*. Wszyscy znajomi z problemami zwracają się do niej, nawet do lekarza nie chodzą, bo lepiej postawi diagnozę, niejedno życie pewnie uratowała, więc ja się nie martwię. Przynajmniej dopóki jeśli nie chodzi o interwencje w nagłym wypadku, gdzie nie mam żadnej pewności, że karetka na czas będzie.
qbard - 19 Listopada 2009, 21:21
praca. po prostu mam dość.
mad - 19 Listopada 2009, 22:35
Jak wyżej.
Godzilla - 19 Listopada 2009, 22:35
No.
mBiko - 19 Listopada 2009, 22:50
Nieśmiało dołączam do tego stwierdzenia.
Fidel-F2 - 19 Listopada 2009, 23:35
Godzilla, wgryzłem sie w tekst Ambioryksa
Godzilla - 20 Listopada 2009, 09:16
Coś w tym jest...
Martva - 20 Listopada 2009, 12:43
Zabrzęczał mi SMS, rzuciłam się na telefon, a to Era.
Chal-Chenet - 20 Listopada 2009, 12:44
Znam to. Tylko, że z Plusem. Demotywuje.
Martva - 20 Listopada 2009, 12:55
Normalnie to bym się nie wkurzyła tak bardzo, ale dziś? Nie lubimy Ery.
Poza tym jakos mi zimno.
Dunadan - 20 Listopada 2009, 13:51
Martva, Era zdradza mnie z tobą?!
Martva - 20 Listopada 2009, 13:53
Zdziwiony?
dalambert - 20 Listopada 2009, 14:33
Martva,
szczęścia , zdrowia pomyślności
Niech Ci słońce w życiu gości
Martva - 20 Listopada 2009, 14:54
dalambert, dzięki, ale czy to Cię irytuje?
dalambert - 20 Listopada 2009, 15:02
Martva, skądże, tylko Ciebie chciałem co nieco odirycić, wiem, ze urodziny to co nieco "mieszane" święto / ten upływ czasu/ ale i tak Wszystkiego Dobrego
Dunadan - 20 Listopada 2009, 15:05
Martva, w sumie to nie wiem, przez chwilę tak ale potem pomyślałem ze coś jednak w tym jest.
Ziuta - 20 Listopada 2009, 15:49
| Martva napisał/a | | Zabrzęczał mi SMS, rzuciłam się na telefon, a to Era. |
Miałem podobnie w środę. Akurat nie Era dzwoniła, a kto inny, ale nie ten kto-inny, który powinien.
|
|
|