To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

Witchma - 25 Wrzeœśnia 2011, 08:09

Ja wczoraj obejrzałam Equilibrium po raz pierwszy. Wreszcie zobaczyłam film, w którym drewniana twarz Bale'a pasowała jak ulał.
shenra - 25 Wrzeœśnia 2011, 08:13

Też lubię ten film. :D Choreografia faktycznie zabójcza :mrgreen:
Fidel-F2 - 25 Wrzeœśnia 2011, 12:45

tyle, że to straszna wtórność, no i słaby jest ogólnie
ilcattivo13 - 25 Wrzeœśnia 2011, 14:32

shenra napisał/a
Zardoz jezuuuu padłam i musk wypłynął mi uszami.


normalnie miodzio, no nie? ;P:

Lis Rudy - 25 Wrzeœśnia 2011, 20:10

Jam zmuszonym został przez małżonkę do wspólnego oglądania z Nią horroru "Dynigłowy"... Bo Żona fanką horroru jest...
Dżizas !!!
No czegoś tak gupiego to nie widziałem od dawna ! To było tak bezsensowne jak przedwyborcze obietnice Kaczyńskiego !
Po około 10 minutach zasłem błogo i śnił mi się SKUTER !

Czy Freud coś pisał na ten temat ?

Ozzborn - 25 Wrzeœśnia 2011, 22:34

Girl Walks Into a Bar - jednak wyszukiwanie filmów z klucza (znaczy się po aktorkach) całkiem się opyla. No bo zawsze jest pewność, że nawet jeśli film będzie kupą to przynajmniej można sobie popatrzeć :mrgreen: a czasem trafia się na fajne rzeczy. I tak było tym razem. Wprawdzie spodziewanej Alexis Bledel było malutko, ale zupełnie mnie to nie zmartwiło, bo w głównej roli Carla Gugino + epizod Rosario Dawson i wiele innych :D
Film okazał się komedią z niemal Taranatinowskimi dialogami i fajnie splecioną akcją. I ewidentne mrugnięcie okiem do widza. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że to taki grzeczniejszy i bardziej estetyczny Tarantino. Może przez to momentami zbyt wygładzony. 8 nie dam, ale blisko. 7,8/10

Fidel-F2 - 25 Wrzeœśnia 2011, 22:46

Franklyn Świetna atmosfera. I pytania. Urojenia? Kto ich nie ma? Choroba psychiczna? A kto jest zdrów? Toksyczne relacje, kto jest od nich wolny? Co jest rzeczywistością a co ułudą? Może nie wielka głębia ale z pewnością nie szelf. Warto zobaczyć.
ketyow - 26 Wrzeœśnia 2011, 06:30

To jak wszyscy się tak spuszczają nad Szeregowcem Ryanem, to dodam tylko że Helikopter w ogniu uważam za najdenniejszy film jaki w życiu widziałem.
feralny por. - 26 Wrzeœśnia 2011, 08:23

Teraz rozumiem. :mrgreen:

Ogniomistrz Kaleń - wyjątkowo ponury obraz, który robi robi wrażenie i wart jest zobaczenia, bo (pomijając pewne propagadndowe odchylenia) jest obrazem przejmująco prawdziwym. Może tylko końcówka zbyt patetyczno symboliczna.

Transformatory 2: Zwmasta upalonych - na takiej kupy to już od dawna nie widziałem. Nic dobrego o tym filmie nie potrafię powidzieć.

Oczy szeroko zamknięta - dziwny film nie wiadomo o czym.

Ostatni Mohikanin - no faje to jest i już.

Naga broń - odlot.

Adon - 26 Wrzeœśnia 2011, 08:46

ketyow napisał/a
To jak wszyscy się tak spuszczają nad Szeregowcem Ryanem, to dodam tylko że Helikopter w ogniu uważam za najdenniejszy film jaki w życiu widziałem.

Ja Cię poprę. ;P:

ilcattivo13 - 26 Wrzeœśnia 2011, 11:54

ketyow napisał/a
To jak wszyscy się tak spuszczają nad Szeregowcem Ryanem


jeszcze raz powtórzę - obejrzałbyś w kinie, to "spuszczałbyś" się razem z nami :wink:

Nina Wum - 26 Wrzeœśnia 2011, 12:04

Oba oglądałam w warunkach domowych i szczękę zbierałam szufelką. :)
Kruk Siwy - 26 Wrzeœśnia 2011, 12:07

W kinie byś piszczała i zamykała oczy. Na bank.
ilcattivo13 - 26 Wrzeœśnia 2011, 12:14

albo z napięcia wyrwałabyś podłokietniki :wink:
Matrim - 26 Wrzeœśnia 2011, 12:16

ilcattivo13 napisał/a
albo z napięcia wyrwałabyś podłokietniki :wink:


... i miotnęła je w Niemców na ekranie krzycząc na całe kino: "Fire in the hoooooole!" :)

Nina Wum - 26 Wrzeœśnia 2011, 12:17

A wiecie, panowie, że wciąż czasem mi się zdarza tak zakrzyknąć. :lol:
ilcattivo13 - 26 Wrzeœśnia 2011, 12:21

Nina - przypomnij mi o tym fakcie, gdybyśmy kiedyś mieli razem coś w kinie oglądać. Nie chciałbym zejść na zawał :wink:
Nina Wum - 26 Wrzeœśnia 2011, 12:26

No to przygotuj się psychicznie na - zależnie od tematyki i przebiegu akcji:

- wybuchy śmiechu,
- grożenie pięścią,
- okrzyki w rodzaju: "A to (męski narząd rozrodczy)!"

Swoją drogą, ilcattivo, wczoraj obejrzałam film, z którego zaczerpnąłeś miano. :mrgreen:

dalambert - 26 Wrzeœśnia 2011, 12:33

Nina Wum, jesteś CUDOWNYM widzem, no właściwie WIDZKĄ - kocham takie :D
Nina Wum - 26 Wrzeœśnia 2011, 12:41

Dziękuję - wszak co to za oglądanie na drętwo.
ilcattivo13 - 26 Wrzeœśnia 2011, 12:42

Nina Wum napisał/a
Swoją drogą, ilcattivo, wczoraj obejrzałam film, z którego zaczerpnąłeś miano. :mrgreen:


i jak? 8)

Nina Wum - 26 Wrzeœśnia 2011, 12:52

HAAAAA! :D
i jeszcze raz: HAAAAA!
Recenzyjka będzie później, bo w pracy wciąż mi falbanę zawracają. Na razie powiem tyle:
Pełniutkam zachwytu jak pustynia pełna jest piasku. Jak kaktus kolców. Jak Eli Wallach - inwektyw.
Lepszego takiego filmu nie ma. No, może Yojimbo.

Iscariote - 27 Wrzeœśnia 2011, 08:44

Też sobie obejrzałem, żeby ilcattivo13 już mnie profanem nie nazywał, chociaż pewnie nie raz się zdarzy :)
Ogólnie pierwsze półtorej godziny, gdzie nie ma "fajerwerków", czyli dużej ilości statystów i wybuchów, podobało mi się bardziej. No ale potem sama końcóweczka - klasa.
Wersja trwająca prawie równo trzy godziny.

Reszta dolarowej trylogii odnotowana do obejrzenia. :)

Matrim - 27 Wrzeœśnia 2011, 09:44

Iscariote napisał/a
No ale potem sama końcóweczka - klasa.

Tak sobie na koniec właśnie myślałem: kiedyś żeby zrobić porządny film trzeba było wiele trudu. Chciało się mieć armię na ekranie, to trzeba było armię załatwić, ubrać, wyposażyć. Chciało się mieć wielki cmentarz, trzeba było wszystkie groby wykopać, oznaczyć, rozplanować. A dziś klikną trzy razy w komputerze, będzie to samo, ale koszt dziesięciokrotnie większy :)

Fidel-F2 - 27 Wrzeœśnia 2011, 10:52

Dziewczyna i chłopak - wszystko na opak / Flipped Lata 50' i 60' na przedmieściu jakiegoś miasteczka w Stanach. Po nastoletniemu zagmatwana historia znajomości chłopaka i dziewczyny. Uroczy, ciepły film. Takie 'Cudowne lata' w pigułce. Mocno polecam.
Hubert - 27 Wrzeœśnia 2011, 13:22

Dolarowa trylogia to moja ulubiona filmowa trylogia. Jednak to akurat dla ilcattivo13 zaskoczeniem nie jest, nie raz się na głos wszem i wobec dziełami Leone zachwycałem, zwłaszcza zaś trzecią częścią. Dodam tylko, że bardzo cieszy mnie, iż kolejne osoby przekonują się do tych westernów, po tylu latach od premiery. No, ale tak to już jest z filmami ponadczasowymi. :)


Wreszcie w całości obejrzałem Bez przebaczenia. Świetny, ale udupiający film, celnie podsumowuje spaghetti westerny.

feralny por. - 27 Wrzeœśnia 2011, 13:28

Bez przebaczenia podsumowuje westerny w ogóle i boleśnie demitologizuje dziki zachód. Genialny film. Opowieść o tym jak "Anglik" Bob zabija Corcorana "Dwa Colty" i finałową strzelaninę oglądam przy każdej nadarzającej się okazji.
Hubert - 27 Wrzeœśnia 2011, 13:42

Chyba masz rację, może nawet bardziej podsumowuje tradycyjne westerny, niż te spaghetti, które stały trochę bliżej prawdy, przynajmniej jeśli chodzi o charakter ludzi latających z coltami po prerii (choć mam świadomość, że i one były przerysowane).
Fidel-F2 - 27 Wrzeœśnia 2011, 15:58

feralny por. napisał/a
Opowieść o tym jak Anglik Bob zabija Corcorana Dwa Colty i finałową strzelaninę oglądam przy każdej nadarzającej się okazji.
niom, niezłe to jest
Fidel-F2 - 27 Wrzeœśnia 2011, 21:13

Valhalla Rising Interesująca rzecz, ale po pół godzinie miałem dosyć. Nie mówię nie, nie przekonało mnie jednak.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group