To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

dalambert - 23 Wrzeœśnia 2011, 07:24

ketyow, Fidel-F2, jako człek z pamięcia do arcydzieł tow. Ozierowa, nie bardzo mogę uwierzyć w główna "intrygę" Szeregowca, czy naprawdę zdarzyło się coś takiego jak wysyłanie grupy specjalnej, by zdjęła jednego sołdata z linii frontu, bo mu braciszkowie poginęli?
Czy też jest to kolejny pic , czyli budowanie "amerykańskiego mitu"?
Natomiast batalistyka w rzeczonym filmie jest rewelacyjna. OT widać co sie w kinie i jego możliwosciach zmieniłi, przypomnijcie sobie D-day i porównajcie z desantem w Szeregowcu :!:

Fidel-F2 - 23 Wrzeœśnia 2011, 07:32

dalambert, a pamiętasz o pięciu braciach Sullivanach zatopionych na Juneau?
dalambert - 23 Wrzeœśnia 2011, 07:38

Fidel-F2, Nie -słabo znam amerykańska stronę wojny , zaś wieza jak to dzielna armia czerwona wojowała, moze powodować z mojej strony pewna nieufność co do pięknych filmowych opowieści.
Fidel-F2 - 23 Wrzeœśnia 2011, 07:48

W czasie walk o Guadalcanal zatopiony został krążownik Juneau na pokładzie którego służyło pięciu braci Sullivan. Wszyscy zginęli. Po tym wydarzeniu armia USA postanowiła rozdzielać żołnierzy należących do jednej rodziny i dodatkowo oszczędzać rodziny z których poległo kilka osób. Kruk kiedyś chyba wspominał, że właśnie to wydarzenie było przyczynkiem do powstania Szeregowca Ryana. Historia opowiedziana w filmie najprawdopodobniej w rzeczywistości się nie wydarzyła (nie wiem tego, tak sądzę) ale myślę, że nie jest nieprawdopodobna.
dalambert - 23 Wrzeœśnia 2011, 08:06

Fidel-F2, oczywiście to tylko pokazuje różnicę w "modelu" kierowania narodem i sprawowania włdzy w USA i Rasijej.
Zas tow. Ozierow to kosztowne i wspaniałe propagandowe konfabulacje. Dopiero, w mało znanym w Polsce dwu częściowym , Stalingradzie pokazuje się odrobina prawdy . Ot pierwszy film z rosyjskiej strony gdzie jest pozakzane, że w ogóle istniały, jednostki NKWD.
Coż róznica w stopniu i rodzaju zakłamywania historii jest tu wyraźna.


ed.lit.

ketyow - 23 Wrzeœśnia 2011, 09:24

Sam motyw wyglądał mi właśnie na tworzenie amerykańskiego mitu, być może honorowo było kiedyś, ale nie chce mi się wierzyć, że teraz ktoś patrzyłby na to, teraz mało w tych wojnach bohaterskości a dużo kasy. Natomiast to nie to mnie drażniło, a sztywne i drętwe dialogi między scenami akcji. Ja wierzę, że są na wojnie takie chwile, kiedy żołnierze się nudzą i opindalają, ale te sceny można by albo wywalić, albo chociaż wetknąć im w usta coś ciekawego. W wielu filmach jakoś to mnie nie drażniło, a tutaj miałem ochotę film przewijać. Po co było robić na siłę film 3h? Wystarczyłoby 1,5h i byłby naprawdę genialny.
Matrim - 23 Wrzeœśnia 2011, 09:51

ketyow napisał/a
Wystarczyłoby 1,5h i byłby naprawdę genialny.

A tak jest genialniejszy :) Ja nie wiem jak można mówić, że nudny. Miałem 16 lat, gdy go widziałem w kinie i przez siedziałem na krawędzi fotela. Te momenty spokojniejsze pozwalały się rozluźnić, bo bym chyba w skurczach padł na podłogę.

ketyow napisał/a
być może honorowo było kiedyś, ale nie chce mi się wierzyć, że teraz ktoś patrzyłby na to

Kilka dni temu było w wiadomościach o amerykańskim żołnierzu, który uratował kilkunastu swoich spod ostrzału. O tutaj szczegóły. Więc zdarza się ciągle :)

Fidel-F2 - 23 Wrzeœśnia 2011, 09:58

Matrim napisał/a
A tak jest genialniejszy Ja nie wiem jak można mówić, że nudny. Miałem 16 lat, gdy go widziałem w kinie i przez siedziałem na krawędzi fotela. Te momenty spokojniejsze pozwalały się rozluźnić, bo bym chyba w skurczach padł na podłogę.
+1
feralny por. - 23 Wrzeœśnia 2011, 09:59

ketyow napisał/a
wierzę, że są na wojnie takie chwile, kiedy żołnierze się nudzą i opindalają, ale te sceny można by albo wywalić, albo chociaż wetknąć im w usta coś ciekawego.
Ależ właśnie taka jest wojna - głównie nuda i tacy są żołnierze - głównie marudzą i plotą kocopoły. ketyow, obejrzyj Jaarhead. Po wywaleniu tego co Ci się nie podobało Szer. Ryan zatraciłby zupełnie realizm i zamienił w radosną rozpierduchę.
dalambert - 23 Wrzeœśnia 2011, 10:09

feralny por. napisał/a
Ależ właśnie taka jest wojna - głównie nuda i tacy są żołnierze - głównie marudzą i plotą kocopoły. ketyow, obejrzyj Jaarhead. Po wywaleniu tego co Ci się nie podobało Szer. Ryan zatraciłby zupełnie realizm i zamienił w radosną rozpierduchę.

+1
Oraz , gdy przyjąć po wyjasnieniach Fidela, że sytuacja przedstawiona w Szeregowcu, jeżeli nawet nie "historyczna", to historycznie wcale prawdziwa, to film zrobinyw/g zalecen ketyowa byłby prawie radziecką rozpierducha z okrzykiem "urrraaaaaaaaa', a nie wcale sprawna i logiczną opowieścią, zacnie ukazaną.
Czepiałem się jedynie "sytuacji wyjsciowej' nie zaś filmu jako takiego.

Ozzborn - 23 Wrzeœśnia 2011, 19:10

Super - O.o spodziewałem się głupiej nerd-komedii a dostałem niezły hardkorowy film. Twórcy musieli mieć nieźle zryty dekiel. Niemniej, co przerażające - chyba najbardziej zbliżyli się do odpowiedzi na pytanie, co by było gdyby istnieli superbohaterowie. Mocna rzecz, warto. 8/10
A i teraz mogę odpowiedzieć na pytanie.
Fidel-F2 napisał/a
No i za cholerę nie kumam jak można odmówić bzykanka Ellen Page (tu jestem ciekaw opinii Ozzborna).

Otóż można jak się ma za żonę Liv Tyler - wprawdzie zaczyna być po niej widać upływ czasu, ale to dalej Liv ach ta Liv :D
Co nie zmienia faktu, że Ellen Page jest smakowita takoż.

ilcattivo13 - 23 Wrzeœśnia 2011, 19:52

wujek felelny prawie gada (DMW) - "Szpilberg" i reszta ekipy nie skupili się wyłącznie na widowiskowości walk i tego typu pierdołach, tylko poszli w realizm (choć to też po trochu zabieg marketingowy był).

No i, ketyow - Ty "Szeregowca..." nie widziałeś w kinie :wink: Ja po pierwszym kinowym seansie wróciłem do domu i w nocy oka nie zmrużyłem - żaden inny, oglądany w kinie film, tak mnie nie walnął. Te wszystkie podkreślające realizm "wolne i nudne" sceny pozwalają ździebko się odprężyć i gdyby film był ich pozbawiony, to wśród kinowych widzów pewnie byłyby ofiary :wink: BTW. gdyby nie to, że pierwsze moje oglądanie było w przedostatni dzień wyświetlania, to bym więcej niż dwa razy poszedł do kina.

Ozzborn napisał/a
Niemniej, co przerażające - chyba najbardziej zbliżyli się do odpowiedzi na pytanie, co by było gdyby istnieli superbohaterowie.


nie "co by było gdyby istnieli superbohaterowie", tylko "co by było gdyby zwykli ludzie zaczęli się w nich bawić bardziej na serio" :wink:

gorbash - 23 Wrzeœśnia 2011, 20:32

Co do Szeregowca... to chyba pierwszy film w którym wojna była pokazana w taki sposób. Nowa epoka, coś jak Matrix tylko w innej kategorii. Teraz może już nie robić wrażenia.
Ja przy lądowaniu na plaży szczęke zbierałem.

ilcattivo13 - 23 Wrzeœśnia 2011, 20:57

gorbash napisał/a
Ja przy lądowaniu na plaży szczęke zbierałem.


ja się bałem, że jak się ruszę, to mnie Fryce zastrzelą - ale, że siedziałem w pierwszym rzędzie, to moje obawy były uzasadnione :wink:

Ozzborn - 23 Wrzeœśnia 2011, 21:57

ilcattivo13 napisał/a
nie co by było gdyby istnieli superbohaterowie, tylko co by było gdyby zwykli ludzie zaczęli się w nich bawić bardziej na serio :wink:

to miałem na myśli :P

ilcattivo13 - 23 Wrzeœśnia 2011, 21:58

eee... oki...

;P:

Fidel-F2 - 23 Wrzeœśnia 2011, 22:33

Good Dick Historia znajomości chłopaka z wypożyczalni filmów i dziewczyny z problemami spowodowanymi przemocą seksualną. Świetna ilustracja muzyczna, świetne kadry. Autorski projekt Marianny Palki która gra główną rolę kobiecą, jest scenarzystą i reżyserem. Interesujący film, polecam.
shenra - 23 Wrzeœśnia 2011, 22:42

Ghost of Goldfield niby historyjka mogła być fajnie zrobiona, ale ją skopali.

Unborn nawet niegłupie, choć główna bohaterka prędzej mogłaby robić za rzeźbę lalki Barbie w Muzeum Figur Woskowych, niż odgrywać jakiekolwiek role.

Iscariote - 23 Wrzeœśnia 2011, 23:49

Egzorcysta: Początek - większej kaszanki się spodziewałem, a nie było tak źle. Ogląda się dobrze, ma trzy całkiem poważne wątki (katolicko horrorowy, demony przeszlości głównego bohatera i kryzys wiary, wątek z tłem etnicznym i Brytyjczykami). Pomijając kiczowatą końcówkę jak to w takich filmach bywa. Stellan Skarsgård i Scorupco nieźle zagrali. 6/10

W sumie nie rozumiem, czemu Iza nie była bardziej rozchwytywana w USA. Niezła babka, źle nie gra, dziewczyną Bonda była - na spokojnie częściej mogłaby grać. Szkoda.

Ozzborn - 24 Wrzeœśnia 2011, 00:38

The Sisterhood of the Traveling Pants - oczywiście z powodu Alexis Bledel tudzież mojej sekretnej słabości do komedii romantycznych najlepiej z ładnymi aktorkami :mrgreen:
Przyznam szczerze, że całkiem fajna historia, trochę śmieszna, trochę wzruszająca z nienarzucającym się morałem. No i znacznie więcej młodych niuń niż się spodziewałem :P W zasadzie bez żenady do polecenia wszystkim nastolatkom pci pięknej, ale innym też nie zawadzi. Ciekawe czy książka na podst. której to nakręcili też daje radę. Mocne 7/10.

Sandman - 24 Wrzeœśnia 2011, 09:20

Szeregowca oglądałem w kinie w Stanach i po skończonym seansie 95% wychodzących widzów była w szoku. Oni naprawdę myśleli, że to był spacer po plaży supermenów w mundurach. Nie mogli uwierzyć, że żołnierze w ferworze walki strzelali do każdego, czy się poddawał, czy nie, lub z mściwą satysfakcją patrzyli na dopalających się ludzi w bunkrze. Nigdy nie widziałem ludzi w takim stanie po wyjściu z kina.
Fidel-F2 - 24 Wrzeœśnia 2011, 10:11

We fragmentach Droga bez powrotu / Wrong Turn i Nieznajomi/ The Strangers. Dwie badziewne kichy.
shenra - 24 Wrzeœśnia 2011, 11:34

Jenifer's Body to chyba tylko dla miłośników gapienia się na Megan Fox.

The Eye wersja skośna. Najs i muszę przyznać teraz po obejrzeniu tego, że remake sam w sobie niezły był nawet dobrze zrobiony.

ilcattivo13 - 24 Wrzeœśnia 2011, 13:47

Iscariote napisał/a
W sumie nie rozumiem, czemu Iza nie była bardziej rozchwytywana w USA. Niezła babka, źle nie gra, dziewczyną Bonda była - na spokojnie częściej mogłaby grać. Szkoda.


może i tak, ale do Aśki Pacuły jej jednak daleko :roll:

Iscariote - 24 Wrzeœśnia 2011, 13:57

ilcattivo13, nie widziałem żadnego filmu z nią chyba. Prócz Ucieczki z Sobiboru, ale nie pamiętam jej za bardzo.
Ale wynalazłem jedną perełkę w jej filmografii: DinoCroc. Jak nic hit, muszę obejrzeć :mrgreen:

ilcattivo13 - 24 Wrzeœśnia 2011, 14:12

daruj sobie, widziałem trailer i mało nie umarłem. Lepiej poszukaj "Parku Gorkiego" - tam dopiero nasza Aśka dała aktorskiego czadu :)
Memento - 24 Wrzeœśnia 2011, 22:26

The Skeleton Key - całkiem niezły thriller z dobrym motywem hoodoo. Jednak w paru miejscach tak naciągany że aż się rozłażą szwy, więc tylko 6,5/10.

Fidel-F2 napisał/a
We fragmentach Droga bez powrotu / Wrong Turn i Nieznajomi/ The Strangers. Dwie badziewne kichy.

Co do Wrong Turn, fajnie się ogląda jeśli nie ogląda się na poważnie. Średni film, ale nie taki całkiem badziewny. No ale trzeba oglądać od początku do końca. Chyba. Przynajmniej ja tak robię... :mrgreen: The Strangers misie bardzo bardzo, nie rozumiem jak można ten film uznać za badziew.

Fidel-F2 - 24 Wrzeœśnia 2011, 22:30

Memento napisał/a
No ale trzeba oglądać od początku do końca. Chyba. Przynajmniej ja tak robię...
czasem po piętnastu minutach masz jasność, że dalej nie warto, ale że człowiek dociekliwy to luknie tu i tam jeszcze. Czasami mija z połowa filmu i znienacka nachodzi mnie refleksja 'po co się dalej męczyć?'.
shenra - 24 Wrzeœśnia 2011, 23:23

Zardoz jezuuuu padłam i musk wypłynął mi uszami.

Scream of Banshee straszna głupota :mrgreen:

Nath - 25 Wrzeœśnia 2011, 00:44

Equilibrium - już po raz nie wiem który, i ciągle mi się podoba. Nie wiem, czy widziałem gdzieś lepsze choreografie z użyciem broni palnej. Pamiętam jak oglądałem kilka ładnych lat temu w kinie i omal mnie nie wgniotło w fotel, jak zobaczyłem te rozpierduchy :D

Pozdrawiam



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group