To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

illianna - 31 Października 2009, 10:30

Kruk Siwy, rób jak uważasz, ja nie doktor tylko dobrze poinformowana, każdy sobie radzi z pogodą jak umie, Anglicy o niej rozmawiają, Włosi sprzedają, a Polacy głównie narzekają :twisted:
Kruk Siwy - 31 Października 2009, 10:51

I mają rację. Choć ci urodzeni w Bangladeszu mają ją jeszcze bardziej.
ihan - 31 Października 2009, 11:05

No właśnie, jak z tą pogodą? Mój kolega ostatnio się zastanawiał nad biometrem(?!), że podają w polskim radio, nie spotkał się z tym za granicą, zwłaszcza z tak nagminnym zrzucaniem wszystkiego od złego samopoczucia, po nieudane życie na pogodę.
ketyow - 31 Października 2009, 11:06

Fidel-F2 napisał/a
a tak poza tym to kogos lub coś już skopałeś gdy zalazło Ci za skórę? fascynuje mnie irytowanie się pogodą, można jeszcze się wkurzać na rzeki, że płyną, na góry bo się wznoszą, morze, że faluje i słońce, że świeci.


Nie skopałem, sam fakt takiej możliwości mi wystarczy :P Choć czasem wyżyję się na klawiaturze, jak komputer odstawia cyrki.

I zgadzam się co do opinii pogoda <=> samopoczucie. A dlaczego narzekam na pogodę? A dlatego, że jak coś ma już negatywny wpływ na moje samopoczucie to na ogół krótkotrwale. Od wszystkich niemal sytuacji irytujących można stronić w jakiś sposób. A z pogodą trzeba się pogodzić - i może byłoby to łatwiejsze, gdybym nie miał wrażenia, że z roku na rok jest coraz gorzej i jesień trwa coraz dłużej kosztem innych pór roku. Więcej deszczu, mniej śniegu, mniej słońca.

A co do Anglików - taka mentalność narodu. Raczej nie wolno im narzekać na pogodę, u nich się rozmawia. To, że nie narzekają tyle, to nie znaczy, że im się podoba. U nich jeśli przechodząc w tłoku kogoś dotkniesz - MUSISZ przeprosić. U nas niewielu przeprasza, ale jak ktoś Cię szturchnął w tłoku i nie przeprosił - nie zwracasz na to uwagi, w końcu tłoczno, a Tobie nic wielkiego się nie stało. Najwyżej pomyślisz sobie, że jest chamem. Ale nie zrobisz sobie z tego nic wielkiego. W Anglii? Potrafiliby się za Tobą drzeć pół ulicy niemal z wyzwiskami, żeś niekulturalny, bo nie przeprosiłeś. I co sobie wtedy myślisz? "Gość wymaga ode mnie kultury jak sam jej za grosz nie ma".

Fidel-F2, jak przeszkadza Ci, że narzekam - nie czytaj tego wątka :P Po to go mam, żebym MÓGŁ BEZKARNIE ponarzekać, a nie żeby mnie za to strofowano ;)

ihan - 31 Października 2009, 11:10

ketyow, ale ja mogę ponarzekac z Tobą. Toleruję wyłącznie słoneczne dni z temperaturą powyżej 26C, wtedy jest mi dopiero dobrze, normalnie fizycznie dobrze, nawet jak idę do pracy i wychodzę ciemną nocą, ta chwila porannego ciepełka wystarcza mi na cały dzień. Więc jak widzisz, nie tylko jesień jest dla mnie problematyczna.

Edit: literówka

ketyow - 31 Października 2009, 11:42

Byłem kiedyś dwa tygodnie w Bułgarii, w Złotych Piaskach. Wspaniałe miejsce. Morze Czarne ciepłe jak zupa, jak komuś nie odpowiadała słona woda, to wzdłuż linii brzegowej, kilkadziesiąt metrów od wody znajdowało się pełno basenów, jeden przy drugim. Temperatura zawsze powyżej 26 stopni, na ogół też powyżej 30. Wyleguje się człowiek na plaży, kąpie, czasem 2-3 metrowe fale wyrzucały człowieka kilkanaście metrów dalej wgłąb lądu i podnosiło się pod czyimiś nogami z gatkami pełnymi kamieni :D Woda mocno zasolona, więc zadziwiające było wtedy dla mnie jak wypychała człowieka na powierzchnię. Popołudniami, powiedzmy 4 na 7 dni w tygodniu zrywała się ulewa. Oberwanie chmury, 10-30 minut trwania, ciepły letni deszcz, ale przy tamtej temperaturze jak najbardziej orzeźwiający. Wychodziłem przed hotel by zmoknąć cały i nacieszyć się tym deszczem. Na niebie wciąż górowało słońce, więc było pięknie. Potem usłana wszystkimi kolorami tęcza i wieczorne ciepełko. Mmm... wspaniałe miejsce, wrócę tam jeszcze na pewno.

Swoją drogą jestem migrenowcem, każda zmiana pogody, ciśnienia daje mi po łbie. W jesienne deszczowe dni non-stop boli mnie głowa. Mam tak odkąd pamiętam, więc może stąd tak silny uraz do tej pory roku (choć w silnie gorące letnie dni, też nie mam spokoju i jadę na miksie ibuprom+kawa, ale mimo to słońca potrzebuję do normalnego funkcjonowania). Co ciekawe przez 2-tygodniowy pobyt w Bułgarii nie nawalał mnie łeb ani dnia, więc uznałem, że może tam jakiś bardziej sprzyjający klimat. Będzie trza jechać na dłużej i sprawdzić. Jak się sprawdzi to chyba tam zamieszkam.

PS. A jakie tam mieli lody włoskie! Na każdym rogu, konkurencja duża, więc ogromne i wymyślne lody z polewami, orzechami, w różnych smakach, za półdarmo! Zresztą, WSZYSTKO tanie.

Kazik - 4 pokoje
Polacy są tak agresywni, a to dlatego, że nie ma słońca
Nieomal przez siedem miesięcy w roku, a lato nie jest gorące
Tylko zimno i pada, zimno i pada na to miejsce w środku Europy
Gdzie ciągle samochody są kradzione, a waluta to polski złoty
(...)
Polacy mają depresję totalną, dlatego, że nie ma słońca
Przez 7 miesięcy w roku, a lato bywa czasem nie gorące

Virgo C. - 31 Października 2009, 12:17

W czwartek w Świebodzicach prezentował swoje możliwości Chór Aleksandrowa, a ja w tym czasie w Krakowie siedziałem :evil:
REMOV - 31 Października 2009, 12:43

Ja bym jednak tę nazwę zapisał w cudzysłowiu.
Virgo C. - 31 Października 2009, 13:23

Ponieważ...?
REMOV - 31 Października 2009, 13:27

Z oryginałem ma to - pomimo podobnej nazwy - niewiele wspólnego.
Virgo C. - 31 Października 2009, 14:20

Może, nie znam się i nie wiedziałem że są dwa :roll:
http://www.chor-alexandro...drowa_trasa.php

Swoją drogą to co innego mnie wkurwiło - na stronie agencji organizującej trasę koncertowa podali, że koncert odbył się w Wałbrzychu (o dziwo na stronie chóru są Świebodzice). Po raz kolejny nas do tej wiochy górniczej przypisują :evil: Co jestem w domu i z ojcem oglądam programy sportowe to słucham jak to drużyna Górnika Wałbrzych na hali w Wałbrzychu rozgromiła/uległa rywalom. A widać, że hala nasza. Zresztą GW od dłuższego czasu gra u nas, hala wałbrzyska to się chyba tylko do wyburzenia nadaje.

lucek - 31 Października 2009, 17:54

ihan napisał/a
Toleruję wyłącznie słoneczne dni z temperaturą powyżej 26C, wtedy jest mi dopiero dobrze, normalnie fizycznie dobrze


!!!!


REMOV napisał/a
Ja bym jednak tę nazwę zapisał w cudzysłowiu.


A ja bym ją zapisał w cudzysłowie.


l.

REMOV - 31 Października 2009, 19:45

lucek napisał/a
A ja bym ją zapisał w cudzysłowie.
Wolna wola jest człowiecza - zapisuj :wink:
nureczka - 31 Października 2009, 21:06

REMOV napisał/a
lucek napisał/a
A ja bym ją zapisał w cudzysłowie.
Wolna wola jest człowiecza - zapisuj :wink:

Nie wolna wola, tylko zasady języka polskiego.
http://so.pwn.pl/lista.php?co=cudzys%B3%F3w

REMOV - 31 Października 2009, 21:43

Czy naprawdę sądzisz, że nie zrozumiałem o co mu chodziło? Nie wiem, zaznaczać ironię jakoś kursywą dla tych, którzy nie rozumieją? ;)
ihan - 31 Października 2009, 21:56

Kursywa nie pomoże.
Martva - 31 Października 2009, 22:00

Jakiś odpowiedni podpis prędzej ;)
ihan - 31 Października 2009, 22:02

Niemożliwe?! Tak myślisz, że pomoże?! :mrgreen:
Martva - 31 Października 2009, 22:03

Czy ja wyglądam na taką co myśli? ;)
ihan - 31 Października 2009, 22:05

Racja. Boginie nie muszą myśleć - wiem, bo dorabiam po godzinach.
Rafał - 31 Października 2009, 23:43

Ogólnie to wkwkwia mie coś na kształt grypy-przeziębienia -kataru. Trzeci tydzień zołza jak się przypindoliła to odpindolić się nie chcę.
Agi - 1 Listopada 2009, 08:51

Pękł piec centralnego ogrzewania.
ihan - 1 Listopada 2009, 09:20

Agi, przebiłaś wszystkich. Współczuję.
ketyow - 1 Listopada 2009, 10:12

Rafał napisał/a
Ogólnie to wkwkwia mie coś na kształt grypy-przeziębienia -kataru. Trzeci tydzień zołza jak się przypindoliła to odpindolić się nie chcę.


Ja to proponuję porządnie się upić. Nie, nie wyleczy, ale następnego dnia gwarantuję, że o grypie pamiętać nie będziesz :D

Ja sobie wczoraj taki wieczór hallołinowy urządziłem i teraz zatkany nos mogę zwalać na tabakę :wink:

illianna - 1 Listopada 2009, 11:31

Agi, współczuję :( , on tak zawsze numery wycina w nieodpowiednim momencie :|
Agi - 1 Listopada 2009, 11:38

Owszem, mamy problem, trzeba sobie poradzić, dobrze że mrozu nie ma.
Witchma - 1 Listopada 2009, 11:40

Mama się rozchorowała, strasznie kaszle i martwię się, czy to nie zapalenie oskrzeli :(
illianna - 1 Listopada 2009, 11:42

Witchma, może nie, teraz takie dziadostwa krążą, S kaszle już kilka dni tak, ze spać nie mogę, nawet spałam raz w salonie na kanapie, ale to nie płuca, dla pewności oczywiście trzeba osłuchać Mamę
Witchma - 1 Listopada 2009, 12:22

illianna, no właśnie wróciłam z apteki, jutro wyrzucę ją do lekarza...
nureczka - 1 Listopada 2009, 14:25

ihan napisał/a
Kursywa nie pomoże.

Martva napisał/a
Jakiś odpowiedni podpis prędzej ;)


Pewnych rzeczy, w tym błędów gramatycznych, nie toleruję i tolerować nie zamierzam.
Szczególnie u osób, które z dużą swadą wypowiadają się na temat literatury. Jest to równie żenujące jak puszczenie bąka w towarzystwie. Zarówno bąk, jak i dalsze dowcipy na jego temat bynajmniej mnie nie bawią. Nawet jeśli są opatrzone milionem emotek.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group