To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

Dunadan - 9 Wrzeœśnia 2011, 12:41

Unicorn, to obejrzyj sobie Dark Star :mrgreen:
ilcattivo13 - 9 Wrzeœśnia 2011, 14:39

Dunadan - ale
Spoiler:
:wink: Choć rzeczywiście, Anderson się ździebko sugerował. Znalazłem za to opisy mówiące, że w filmie są dialogi żywcem skopiowane z innych filmów s-f :D

Unicorn - no co Ty?? Nie oglądałaś Galaktyki grozy? (uwaga na spoilery w linku) ;P: Wszyscy oglądali "Galaktykę grozy" - najlepszy i najbardziej kultowy horror s-f w dziejach kinematografii! :D

ketyow - bo w drugiej połowie filmu poszli w "gore", a to do gotyckich klimatów pierwszej połowy nie pasuje ni cholery.

Fidel-F2 - 9 Wrzeœśnia 2011, 18:29

Anix napisał/a
Fidelu, i nie musisz rozumieć. Czasami ciężko mi jest coś wyjaśnić w prostych słowach. Użyłam takich, więc innych szukać nie zamierzam
znaczy nie bardzo wiesz co pisać, ale trzeba jakiś cool tekst zapodać choćby sensu nie miał
ilcattivo13 - 9 Wrzeœśnia 2011, 19:22

"Colombiana". Absolutnie nie żałuję kasy wydanej na kino. Chciałem porządnej i nie wymagającej myślenia rozpierduchy i taką dostałem. Ilość kretynizmów w filmie w okolicach średniej dla kina RR - nie ma ich na tyle dużo i nie są na tyle poważne, żeby człowiek tylko na nie zwracał uwagę.
Aktorsko, film stoi na dobrym poziomie, a najbardziej podobała mi się mała Cataleya, czyli Amandla Stenberg.
Daję mocne 7/10

Unicorn - 9 Wrzeœśnia 2011, 20:15

ilcattivo13, nie oglądałam... bo ja bardzo bardzo rzadko sięgam po horrory... raczej w ogóle.. mam zbyt bujną wyobraźnię i po seansie nie mogę spać z miesiąc... mam strasznie głupie sny... po kilku próbach z horrorami stwierdziłam, że już żadnego nie obejrzę... :P
Czasem łamię tą zasadę i potem żałuję... ;)

ilcattivo13 - 9 Wrzeœśnia 2011, 20:24

no to gdy znowu zechce Ci się złamać, obejrzyj "Galaktykę grozy" :D

a tak w sumie, to mam to samo, co Ty ;P:

Iscariote - 9 Wrzeœśnia 2011, 21:01

Obejrzałem Dark Star :mrgreen:
Jaki dobry film! Pinback rządzi :D

ilcattivo13 - 9 Wrzeœśnia 2011, 21:02

Iscariote napisał/a
Obejrzałem Dark Star :mrgreen:


I stała się jasność? ;P:

Iscariote - 9 Wrzeœśnia 2011, 21:09

Cytat
I stała się jasność?
Zdecydowanie ;P: Chyba obejrzę niedługo jeszcze raz żeby przyswoić sobie te wszystkie teksty.
Anix - 9 Wrzeœśnia 2011, 21:57

Fidel, teraz to ja nie rozumiem twojego jadu i niechęci. Jak lubisz dowalać, to proszę, wyżyj się, ale nie na mnie, bo ja mam dość nerwów dnia codziennego, żeby jeszcze denerwować się, że w sieci ktoś mnie atakuje. Wbrew wszystkiemu ja się naprawdę czymś takim przejmuję, a nerwy od dawna mam w stanie mocno opłakanym.
Dziękuję za uwagę, koniec offtopu.

Fidel-F2 - 10 Wrzeœśnia 2011, 05:23

tam od razu jad i niechęć, gnoisz nienajgorszy film rzucając jakimiś ogólnikami bo Ci się wizualizacja internetu nie podobała, pociągnięta za język nie wiesz co powiedzieć

napisz po ludzku, nie zrozumiałam filmu i wszyscy będą mieli spokojne nerwy

Unicorn - 10 Wrzeœśnia 2011, 09:18

to że "nienajgorszy" film Fidel-F2, to tylko Twoja opinia... a każdy ma prawo do swojej.. Mi też Sala się nie podobała... i uważam ten film za głupi i sprawił, że przestałam wierzyć w polskie kino... Kiedyś robiliśmy o wiele lepsze i mądrzejsze filmy... i wcale nie były tam potrzebne żadne wizualizacje komputerowe...
Stormbringer - 10 Wrzeœśnia 2011, 09:31

Unicorn napisał/a
i uważam ten film za głupi i sprawił, że przestałam wierzyć w polskie kino...


Oj tam, oj tam, potęgą nie jesteśmy, ale perełki się zdarzają. :) "Wszystko, co kocham" widziałaś?

PS. "Sala samobójców" moim zdaniem wcale nie jest filmem głupim. Co najwyżej pretensjonalnym - na tyle, na ile pretensjonalne potrafią być niektóre dzieciaki lub subkultura emo. A to oznacza, że - przynajmniej po częsci - mamy do czynienia z pretensjonalnością jak najbardziej zamierzoną.

Fidel-F2 - 10 Wrzeœśnia 2011, 09:37

Unicorn napisał/a
i uważam ten film za głupi
bo ponieważ?
Iscariote - 10 Wrzeœśnia 2011, 13:15

Stormbringer napisał/a
Wszystko, co kocham widziałaś?
A to akurat nie jest film, który bym uznał za perełkę współczesnej polskiej kinematografii. Dość oczywisty przez to nudny i skierowany ku konkretnemu odbiorcy, który słuchał, słucha bądź będzie sluchać Dezertera, czy czegoś w podobie ;P: No i zagrane imo słabiutko, pomimo Olgi Frycz ( :D ) i Andrzeja Chyry, którego jest zdecydowanie za mało.
Stormbringer - 10 Wrzeœśnia 2011, 14:03

Iscariote napisał/a
Stormbringer napisał/a
Wszystko, co kocham widziałaś?
A to akurat nie jest film, który bym uznał za perełkę współczesnej polskiej kinematografii. Dość oczywisty przez to nudny i skierowany ku konkretnemu odbiorcy, który słuchał, słucha bądź będzie sluchać Dezertera, czy czegoś w podobie ;P: No i zagrane imo słabiutko, pomimo Olgi Frycz ( :D ) i Andrzeja Chyry, którego jest zdecydowanie za mało.


No to dziwne, nigdy nie byłem punkiem, a film mi się podobał. :) Moim zdaniem ma sensowną, uniwersalną fabułę (prostą, ale nie prostacką) i masę młodzieńczej energii. No ale to oczywiście kwestia degustibusa. :)

Słowik - 10 Wrzeœśnia 2011, 14:08

Dezerter nie ma tam nic do rzeczy. Ja nie słucham, nie słuchałem i nie będę słuchał punka, a film mi się bardzo podobał. Dla mnie jest on o przyjaźni, buncie młodości, który przez wzgląd na tło zyskał podwójny wydźwięk.
I nie wiem o co chodzi z tym 'słabo zagrany'. Młodzi, zarówno w Sali, jak i we Wszystko... zagrali właśnie świetnie, patrzyłem z przyjemnością.

Iscariote - 10 Wrzeœśnia 2011, 14:16

Słowik, Stormbringer, no takie wrażenie odniosłem oglądając.
Sali nie widziałem, ale patrząc na aktorów w WCK mocno się męczyłem. Ot, degustibus :wink:

Ilt - 10 Wrzeœśnia 2011, 14:30

WCK - po obejrzeniu, wypiciu kawy i rozbudzeniu się po seansie, stwierdziłem, że nie znudziły mnie jedynie sceny z Kubą Gierszałem. Z drugiej strony - IMO ostatnie popularne filmy polskie jakie dało się oglądać to Sztuczki i Senność (Kożuchowska ftw.).
Stormbringer - 10 Wrzeœśnia 2011, 14:37

"Sztuczki" były dobre, tu się zgadzam.
Fidel-F2 - 10 Wrzeœśnia 2011, 22:16

Stone Film niegłupi z ciężkawą atmosferą. Szajbnięty Edziu Norton (jak zwykle świetny) ma nadzieję na przedterminowe zwolnienie w czym ma mu pomóc kurator De Niro swoją opinią, któren to kurator też ma trochę zryte pod kopułką. Obaj mają żony też nie całkiem poukładane. Żona Edzia, Milla Jovovich postanawia zwiększyć szanse męża na opuszczenie więzienia. Fabularnie film nie jest skomplikowany, główny nacisk położony jest na psychologiczne zawiłości ludzkiej natury.
ilcattivo13 - 10 Wrzeœśnia 2011, 22:59

"Honor wojownika" ("Warrior's way"). Dzikozachodnia rzeźnia mieczem samurajskim. Z niewielką pomocą "lakukaraczy" i "oldskólowej" snajperki :mrgreen:

Od dziś, filmy Sngmoo Lee nie będą musiały czekać w kolejce "do obejrzenia". A Tarantino lepiej niech się zacznie starać, bo od czasu "Bękartów..." nie udało mu się nakręcić nic równie fajnego jak "Honor wojownika".

W rolach głównych Dong-gun Jang (tak, to ten z "Braterstwa broni"), Kate Bosworth i ... uwaga... ta-dam! - sam Goeffrey Rush :D Do tego jeszcze przewijają się takie nazwiska jak Danny Houston, Tony Cox ("Zły Mikołaj") i Lung Ti (absolutnie nieznany aktor; no, może poza tym, że grał ojca głównego bohatera w "Legendzie pijanego mistrza" ;P: ).

Fabuła jest prosta jak budowa plazmotronicznego antycypatora Brunschwicka. Do tego dostajemy świetnych aktorów, choreografię walk na najwyższym poziomie, przepiękne, choć komputerowo poprawiane ujęcia oraz stosy trupów i hektolitry krwi. Czy można sobie wymarzyć lepszy film na łykend? Nie można.

A dla miłośników gry aktorskiej Geoffrey'a Rusha - mała zajawka. Tylko naprawdę się zastanówcie, czy chcecie ją widzieć.

Spoiler:


Daję 9/10

Memento - 11 Wrzeœśnia 2011, 00:59

Thor - zdecydowanie lepiej niż się spodziewałem. Irytowały trochę plastikowe zbroje, ale bohaterowie byli nieplastikowi (a przynajmniej ja tak ich odbierałem) i za to duży plus. Bardzo fajny wątek z Lokim. Ray Stevenson jako Volstagg - bomba. :mrgreen: 7/10.


ketyow napisał/a
Lśnienie. Kubrick skutecznie pozbył się wszystkiego co w książce było najlepsze i jeszcze zachwycił tym masę ludzi, których zachwyca to czego nie rozumieją. Nudził mnie zamiast przerażać, nawet Nicholson nie uratował filmu. Intrygujące zakończenie, podobało mi się mimo, że inne niż w książce, za co oczko do góry. 6/10

Żółwik, choć u mnie fim dostał zaledwie trzy oczka.


Cytat
Za to filmweb mnie powalił :mrgreen:

Obrazek

Mnie rozwalają byki w newsach pisanych na szybko albo tłumaczonych na odwal. :mrgreen:

Anix - 11 Wrzeœśnia 2011, 01:07

Fidel, nie napiszę, że filmu nie zrozumiałam, bo zrozumiałam. Widzę, że strasznie lubisz na ludzi naskakiwać i robić z nich idiotów, czując przy tym wielką satysfakcję, że kim to ty nie jesteś.
Film zrozumiałam, ale uważam za źle zrobiony. SŁABY. Bardzo słaby. Z marnymi aktorami ról pierwszoplanowych (Dominik, Sylwia). Z marną fabułą (nie te klocki lego, tudzież brak niektórych elementów puzzli).
Ja nie napiszę, że "Sali" nie zrozumiałam, za to ty napisz "lubię przypierdzielać się do ludzi, którzy mają czelność mieć inne zdanie niż ja". I nie próbuj załagodzić albo się wypierać, bo i tak nie uwierzę.
Aha, dzięki za próbę wmawiania mi, że jestem kretynką, która nie rozumie tego, co właśnie ogląda...
:cry:

Fidel-F2 - 11 Wrzeœśnia 2011, 06:48

Anix, walisz ogólnikami które można podczepić pod dowolny film i dalej nic nie będzie wiadomo. Zapytana o co chodzi kręcisz i nie potrafisz odpowiedzi. Ja niczego nie muszę sugerować. Jeśli o Sali Samobójców mówisz, że to dno i dziesięć metrów mułu, to bardzo mi przykro, muszę podejrzewać, że nie wiesz o czym mówisz. Ostatnią wypowiedzią nijak mnie nie przekonałaś.
czterdziescidwa - 11 Wrzeœśnia 2011, 19:52

Source Code: całkiem fajny, spodziewałem się czegoś gorszego.

127 godzin: Da się obejrzeć. W połowie tak się wciągnąłem, że nawet bardziej mi szkoda było bohatera niż Darwina.

Nath - 11 Wrzeœśnia 2011, 23:51

ilcattivo13 napisał/a
Honor wojownika (Warrior's way). Dzikozachodnia rzeźnia mieczem samurajskim. Z niewielką pomocą lakukaraczy i oldskólowej snajperki :mrgreen:
Daję 9/10


Zaciekawiłeś mnie, sprawdzę :)
Pozdrawiam

merula - 12 Wrzeœśnia 2011, 07:58

kolejny raz obejrzałam wczoraj Dom Dusz i kolejny raz z przyjemnością. Jest to jeden z moich ulubionych filmów. i jacy aktorzy... miodzio. :D
Fidel-F2 - 12 Wrzeœśnia 2011, 11:19

Turysta / The Tourist Fabuła banalna, dużo błędów logicznych ale nie o to tu chyba idzie. Ujmująca atmosfera, trochę przyzwoitego humoru, świetny Depp i fascynująco urocza, prześliczna Jolie.
Spoiler:

Hubert - 12 Wrzeœśnia 2011, 13:57

Frankie i Johny. Natrafiłem na ten film któregoś razu przypadkiem, buszując po kanałach. W pierwszej chwili myślałem, że to zwykłe romansidło, ale potem zobaczyłem na ekranie Michelle Pffeiffer. Zauroczyła mnie samą twarzą, mimiką, tym, jak składa usta... jak w każdym filmie z nią. Nawet gdyby to było najgorsze romansidło świata (a okazało się sympatyczną, bezpretensjonalną obyczajówką) - doobejrzałbym do końca.
Muszę też odświeżyć Batman Returns. Nie przypominam sobie innej roli, w której Pffeiffer paradowała w lateksie. :mrgreen:


***

Thor - znośna naparzanka, kilka sympatycznych żartów i typowo komiksowa rozpierducha. Może być.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group