Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
nureczka - 7 Września 2011, 19:53
| Anix napisał/a | | I to nazywają objawieniem polskiej kinematografii...? |
Jaka kinematografia, takie objawienie...
Hubert - 7 Września 2011, 19:56
Social Network. Takie... nooo... Takie... no... Właśnie. IMO przeciętniak, choć dobrze zagrany, płynnie wchodzący do głowy i sprawnie zrealizowany. Szczerze mówiąc, bardziej jarało mnie już WallStreet 2 (choć nie wiem, czy można znaleźć między tymi filmami jakiś bezpośrednio wspólny mianownik...).
Anix, właśnie chcę to sprawdzić, tzn, czym się ludzie zachwycali.
Ilt - 7 Września 2011, 20:05
| Anix napisał/a | | Sala Samobójców |
Można o tym filmie powiedzieć coś dobrego - nie jest kolejną głupawą komedią romantyczną. ;D
Anix - 7 Września 2011, 20:15
Nureczka no i tu leży stado biesów pogrzebane...
Sosnechristo, obejrzałam to właśnie z tych samych pobudek. Żałuję za swój grzech ciekawości...
Ilt, niby tak, ale szczerze powiem, że niewiele się to różniło (w sensie ogólnym) od tych głupawych komedii. Komedie są jednak na plusie w tej sytuacji, bo CZASAMI można było się przy nich uśmiechnąć. A tutaj to już tylko zgrzytanie zębami z rozpaczy. I to nie nad losem bohaterów, a nad marnością filmu.
Fidel-F2 - 7 Września 2011, 20:43
| Anix napisał/a | | Sala Samobójców - po obejrzeniu tego dzieua miałam ochotę popełnić samobójstwo. Z rozpaczy, że to taaaakie dno i dziesięć metrów mułu. Amatorszczyzna, płytkie podejście do tematu, 95% nacisku położono na oprawę wizualną, a cała reszta poszła się gonić. Wylalkowane postacie, płytkie jak kałuża dialogi, brak spójności, o, ludzie... I to nazywają objawieniem polskiej kinematografii...? | Bez przesady. Film nie jest genialny ale nie jest zły, jest chropawy i trochę kanciasty, brak mu finezji ale jest w nim myśl, o czymś mówi. Ma braki ale zdecydowanie nie zaszkodzi zobaczyć. Poza tym Kulesza i Pieczyński są rewelacyjni.
ilcattivo13 - 7 Września 2011, 21:09
"Kontrolerzy" ("Kontroll"). Kapitalny film. Śmieszny, smutny, straszny i radosny pospołu. Ale przede wszystkim mądry. A do tego świetnie nakręcony i z naprawdę dobrymi aktorami. Może nie trafia do mojej ulubionej dwudziestki filmów, ale jest gdzieś baaaardzo blisko. 9/10
Dabliu - 7 Września 2011, 21:09
Clue, czyli po naszemu Trop. Ekranizacja gry planszowej Cluedo. Świetna, świetna, świetna komedia kryminalna z 1985 roku z masą wspaniałych aktorów. Film z aż trzema różnymi zakończeniami. Genialne; szczerze polecam
Stormbringer - 7 Września 2011, 21:21
| Fidel-F2 napisał/a | | Anix napisał/a | | Sala Samobójców - po obejrzeniu tego dzieua miałam ochotę popełnić samobójstwo. Z rozpaczy, że to taaaakie dno i dziesięć metrów mułu. Amatorszczyzna, płytkie podejście do tematu, 95% nacisku położono na oprawę wizualną, a cała reszta poszła się gonić. Wylalkowane postacie, płytkie jak kałuża dialogi, brak spójności, o, ludzie... I to nazywają objawieniem polskiej kinematografii...? | Bez przesady. Film nie jest genialny ale nie jest zły, jest chropawy i trochę kanciasty, brak mu finezji ale jest w nim myśl, o czymś mówi. Ma braki ale zdecydowanie nie zaszkodzi zobaczyć. Poza tym Kulesza i Pieczyński są rewelacyjni. |
Mnie się w zasadzie podobało. Ok, nie jest to film bez wad, ale zrealizowano go i zagrano naprawdę nieźle. Odbiór ma, jak widać, mocno spolaryzowany, ale chyba tym bardziej warto obejrzeć - ot, dla wyrobienia sobie zdania.
ketyow - 8 Września 2011, 09:44
Pogrzebany. Całkiem niezły, nie usypiał mnie tak jak Lśnienie i na pewno bardziej trzymał w napięciu, a to nie horror przecież. I oddaje smutną rzeczywistość. 7/10
hrabek - 8 Września 2011, 10:05
Mi się podobał Głupi i Głupszy. Też mnie nie usypiał jak Lśnienie i na pewno bardziej trzymał w napięciu, a to nie horror przecież.
Hubert - 8 Września 2011, 10:27
No i obejrzałem tę Salę Samobójców. Dla mnie to przeciętniak, mimo że z przekazem (choć na marginesie, już więcej treści było w obejrzanym godzinę wcześniej Social Network, które też nie zachwyciło). Niezła Gąsiorowska, zachwycający Pieczyński, ale to u niego norma. I tyle dobrego.
ketyow - 8 Września 2011, 12:02
hrabek, po prostu dwa dni z rzędu sobie na noc puszczam coś, co chciałbym żeby nie pozwoliło mi zasnąć i jak się okazuje, to na "horrorze" przysypiałem.
Nutzz - 8 Września 2011, 14:15
Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach. Żałuję każdej sekundy którą zmarnowałem na oglądanie tego "filmu".
Anix - 8 Września 2011, 16:09
| Fidel-F2 napisał/a | | Anix napisał/a | | Sala Samobójców - po obejrzeniu tego dzieua miałam ochotę popełnić samobójstwo. Z rozpaczy, że to taaaakie dno i dziesięć metrów mułu. Amatorszczyzna, płytkie podejście do tematu, 95% nacisku położono na oprawę wizualną, a cała reszta poszła się gonić. Wylalkowane postacie, płytkie jak kałuża dialogi, brak spójności, o, ludzie... I to nazywają objawieniem polskiej kinematografii...? | Bez przesady. Film nie jest genialny ale nie jest zły, jest chropawy i trochę kanciasty, brak mu finezji ale jest w nim myśl, o czymś mówi. Ma braki ale zdecydowanie nie zaszkodzi zobaczyć. Poza tym Kulesza i Pieczyński są rewelacyjni. |
Ja tylko wypowiedziałam swoje zdanie, jak dla mnie był zdecydowanie poniżej kreski. Kulesza i Pieczyński grali bardzo dobrze, ale ich talent nie dźwignął na nogi całego filmu, który (jak dla mnie, przypominam) już po pierwszej godzinie trwania po prostu się czołgał.
Sosnechristo, jak dla mnie przekaz "Sali Samobójców" utonął w morzu efektów czysto wizualnych. Nie lubię takiej popisówy. Co z tego, że dizajn film miał wypasiony, jak mu fabuła gubiła kończyny? To takie malowanie odpadającej elewacji ze starego budynku, gdzie widać, że pod spodem praktycznie nie ma nic interesującego...
Fidel-F2 - 8 Września 2011, 16:16
| Anix napisał/a | | jak mu fabuła gubiła kończyny? | możesz jaśniej wytłumaczyć o co Ci chodzi bo za grosz nie rozumiem tej wypowiedzi
ketyow - 8 Września 2011, 16:26
To ciekawe, bo się tą SS kosmicznie zachwycał Linda i wychwalał jakby to był polski przełom na miarę Avatara.
Ozzborn - 8 Września 2011, 17:20
| ketyow napisał/a | | polski przełom na miarę Avatara |
no i wszystko jasne
ketyow - 8 Września 2011, 17:33
Byłem ciekaw czy ktoś dostrzeże, że na końcu powinno być mrugnięcie okiem
Anix - 8 Września 2011, 18:01
Fidelu, i nie musisz rozumieć. Czasami ciężko mi jest coś wyjaśnić w prostych słowach. Użyłam takich, więc innych szukać nie zamierzam
Dunadan - 8 Września 2011, 19:04
| ketyow napisał/a | | polski przełom na miarę Avatara. |
Co?! Polacy kręca swoją wersję Avatara?!
ej, słuchajcie wszyscy, będzie polski Avatar!
Anix - 8 Września 2011, 20:19
Dunadan, nie wiem czemu, ale wyobraziłam sobie pomalowanych niebieskimi markerami studentów...
XD
ketyow - 8 Września 2011, 20:57
Dunadan, z tą różnicą, że strony walczące zostaną zastąpione przez pisowców i pełowców
Hubert - 8 Września 2011, 21:43
A kto kogo kolonizuje w tej bajce?
W ogóle, biorąc pod uwagę, że film odniósł komercyjny sukces, możemy się spodziewać kontynuacji. Sklonowali Ripley, to i z Dom!n!k!em sobie poradzą...
Taselchof - 8 Września 2011, 21:59
w sumie drzewo też już jest
Ozzborn - 8 Września 2011, 23:07
Sherlock Holmes Faces Death - kumpel wrócił z erazmusa, więc wracamy do oglądania serii Szerloków z Basilem Rathbonem. Doprawdy perełki. Już pisałem o specyficznej grze aktorskiej z tamtych czasów. Sama fabuła całkiem niekiepska, za to prawdziwy smaczek stanowi pogadanka moralizująco-świetlano-przyszłościowa, którą Sherlock wygłasza na koniec (film kręcony pod koniec II WŚ) Tak jak i cała seria raczej tylko dla fanów Holmesa. 7,5/10
ilcattivo13 - 8 Września 2011, 23:44
"Event horizon". Bo miała mnie zaskoczyć pewna scena I nie cholery nie wiem która. Za to znalazłem parę nawiązań do Warhammera 40K
Enyłej, film fajny, ale jak na mój gust ździebko zbyt krwawy. 7/10
ketyow - 9 Września 2011, 00:22
ilcattivo13, do połowy świetny, potem już tylko przeciętny.
Ja obejrzałem Cavemana z 1981 i muszę powiedzieć, że jak na nieco głupawy film z efektami wyglądającymi na 30 lat starsze, to jestem zachwycony. Zero debilnych dialogów a ubawił mnie, że hej 9/10
Najwolniejszy T-Rex świata występuje w tym filmie
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Dunadan - 9 Września 2011, 06:33
ilcattivo13,
Co do gore - mówiłem że w barkerowskim stylu
Unicorn - 9 Września 2011, 12:19
Event horizon to jedyny horror jaki obejrzałam w całości dlatego mam sentyment do tego filmu...
ketyow, powalił mnie ten T-Rex
ketyow - 9 Września 2011, 12:35
Tam są takie sceny, że po prostu paść ze śmiechu można
|
|
|