To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

Fidel-F2 - 4 Wrzeœśnia 2011, 21:15

Szlak śmierci / La Linea Kartele narkotykowe, Meksyk, twardzi faceci i inne tego typu atrybuty. I nuda, po połowie dałem spokój.
Fidel-F2 - 4 Wrzeœśnia 2011, 23:43

Vicky Cristina Barcelona Po prostu cukiereczek. Nie potrafię analizować, jestem zachwycony.
Chal-Chenet - 4 Wrzeœśnia 2011, 23:46

Przypadkiem w telewizji 2012.
Kupa.
2/10

Martva - 5 Wrzeœśnia 2011, 10:48

Fidel-F2 napisał/a
Vicky Cristina Barcelona


Gdzieś to widziałam określone jako najśmieszniejszą komedię Allena, i szczęka mi opadła, bo dla mnie to był strasznie smutny film. Co nie zmienia faktu, że świetny :)

Fidel-F2 - 5 Wrzeœśnia 2011, 10:57

Komedia? :shock: Może i trochę smutny chociaż jak dla mnie mimo wszystko optymistyczny a z pewnością z przecudną atmosferą. Mam go jak dotąd za najlepszy film Allena. To co widziałem wcześniej trochę odpychało mnie nieoheblowaniem, jakąś taką kanciastością.
Fidel-F2 - 5 Wrzeœśnia 2011, 21:31

Prom Nastolatkowy ale sympatyczny.
feralny por. - 5 Wrzeœśnia 2011, 21:33

Rocky Horror Picture Show - :shock:

Madagaskar - nadal bawi.

Ilt - 5 Wrzeœśnia 2011, 21:42

feralny por. napisał/a
Rocky Horror Picture Show

To jest duuuuużo lepsze na żywo na sing-a-long-a, jak się można (a nawet trzeba) wraz z całą salą powydzierać. ;D

Fidel-F2 - 5 Wrzeœśnia 2011, 21:58

Battle: Los Angeles He, he, po dziesięciu minutach wyłączyłem.
Dunadan - 5 Wrzeœśnia 2011, 22:54

Fidel-F2, ominęło cię kilka ciekawych scen.
Fidel-F2 - 5 Wrzeœśnia 2011, 23:09

na szczęście
Ozzborn - 6 Wrzeœśnia 2011, 00:08

Thor - pomijając zadumanym milczeniem afro-wikingów i azjato-wikingów, całkiem znośny. Z rozmachem nakręcony, może momentami zbyt plastikowy, ale da się obejrzeć. 6/10
ketyow - 6 Wrzeœśnia 2011, 00:48

Lśnienie. Kubrick skutecznie pozbył się wszystkiego co w książce było najlepsze i jeszcze zachwycił tym masę ludzi, których zachwyca to czego nie rozumieją. Nudził mnie zamiast przerażać, nawet Nicholson nie uratował filmu. Intrygujące zakończenie, podobało mi się mimo, że inne niż w książce, za co oczko do góry. 6/10

Za to filmweb mnie powalił :mrgreen:


fealoce - 6 Wrzeœśnia 2011, 05:37

feralny por. napisał/a
Rocky Horror Picture Show - :shock:


No nie mów, że nie ostrzegałam! ;P:

Stormbringer - 6 Wrzeœśnia 2011, 07:37

Tron: Dziedzictwo - film szału nie robi, ale soundtrack ma kapitalny. Muzykę znałem wcześniej i trochę się bałem oglądać, żeby nie bylo kompletnego rozczarowania, ale jakoś poszło. Jest kilka scen, które właśnie dzięki niej dostają naprawdę mocnego kopa. Szkoda jednak, że całość to sumie taki długi teledysk do muzyki Daft Punk i niewiele ponad to. :)
Dunadan - 6 Wrzeœśnia 2011, 12:35

Stormbringer, dosłownie wczoraj sobie przypomniałem film, bo ostatnio to go w kinie widziałem. Jak dla mnie to taki paradoksalny przykład czegoś co w detalach jest niemal genialne ale w całości już nie... czegoś temu filmowi zabrakło.
Matrim - 6 Wrzeœśnia 2011, 12:53

The Way Back (Niepokonani), czyli Petera Weira spojrzenia na polskie (między innymi) dążenie do wolności.

Ciekawy, mimo sporego moralizatorstwa. Pięknie sfotografowany (współproducentem filmu jest National Geographic). Jak zwykle dobry Ed Harris, zaskakująco dobry Colin Farrel (małpę też trzeba umieć zagrać). Końcówka nietrafiona: zdecydowanie pod polską publikę.

ilcattivo13 - 6 Wrzeœśnia 2011, 20:47

"Dark Star". Ten film jest głupi. Głupi i porąbany. Ale że obydwaj twórcy mieli wtedy fazę na kretyński humor, więc wyszło coś fajnego :) 7,5/10

I stała się jasność!

Dunadan - 6 Wrzeœśnia 2011, 21:41

ilcattivo13, :mrgreen: klasyczny prekursor "Obcenego" :] uwielbiam Dark Star - Carpenter mistrzem! A teraz obejrzyj sobie Event Horison ;) zaskoczy się pewna scena.
Stormbringer - 6 Wrzeœśnia 2011, 21:58

Dunadan napisał/a
Stormbringer, dosłownie wczoraj sobie przypomniałem film, bo ostatnio to go w kinie widziałem. Jak dla mnie to taki paradoksalny przykład czegoś co w detalach jest niemal genialne ale w całości już nie... czegoś temu filmowi zabrakło.


Przede wszystkim chyba solidniejszej fabuły, ktora uciągnęłaby te wszystkie atrakcje. Albo przynajmniej większej ilości emocji wyciśniętych z tego, co jest.

Fidel-F2 - 6 Wrzeœśnia 2011, 23:19

Autor widmo / The Ghost Writer Rzetelna robota
ilcattivo13 - 7 Wrzeœśnia 2011, 00:01

Dunadan - strasznie mi nie po drodze było do tej pory z tym filmem, ale skoro mówisz, że nawiążą do Dark Star, to poszukam :wink:
Dunadan - 7 Wrzeœśnia 2011, 06:52

ilcattivo13, hm, może ci się nie spodobać ale to naprawdę niezły film, barkerowskie klimaty...

Stormbringer, fabuła była dosyć solidna a przynajmniej jej zarys...

Stormbringer - 7 Wrzeœśnia 2011, 08:13

Zarys - być może. Natomiast rozjechała się na szczegółach. Np. cała ta historia z ISO opowiedziana tak skrótowo, że w związaną z nimi górnolotną gadkę o przełomie itp. widz musi praktycznie uwierzyć na słowo. No i, jak już mówiłem, przydałoby się więcej dramaturgii i emocji wyciśniętych z poszczególnych scen. Bo niby jest dynamicznie, ale w pewnym momencie człowiek przyłapuje się na tym, że tylko ogląda ładne obrazki. W miarę angażująca pod tym względem jest chyba tylko końcówka, ale to może z kolei kwestia muzyki Daft Punk (i kapitalnego "Flynn Lives" w tle).

Ale żeby nie było, nie jest to zupełnie ZŁY film. :) Po prostu średni.

Iscariote - 7 Wrzeœśnia 2011, 08:41

Aleja Gów...rzy - Łodzianie po łódzkiej filmówce narzekają na swoje miasto sugerując, że nie da się go kochać, lubić, szanować. Pomysł wyjściowy fabuły jest ok, ścieżka dźwiękowa w postaci utworów Cool Kids of Death też ok, no i miło chociaż raz zobaczyć współczesny film dziejący się w lokacjach, w których czasem mnie zdarzy się pojawić.
Zagrane niestety słabiutko, i raczej męczy niż bawi/zastanawia. 4/10

Edit: wybeepowało mi tytuł :( to go wykropkuję.

Dunadan - 7 Wrzeœśnia 2011, 10:00

Stormbringer napisał/a
w pewnym momencie człowiek przyłapuje się na tym, że tylko ogląda ładne obrazki.
Ale żeby nie było, nie jest to zupełnie ZŁY film. :) Po prostu średni.

No niby racja ale cały ten obraz bardzo silnie działa na moją wyobraźnie - strasznie mnie wciągnął ten świat. A brak dramaturgii to IMHO kwestia młodego Flynna. Bo stary Flynn... no to "duuude" był ;) A o Quorrze nie wspomnę... ehhh... :mrgreen:

Unicorn - 7 Wrzeœśnia 2011, 10:13

Enemy of the state = po polsku "Wróg publiczny". Will Smith i Gene Hackman :) widziałam już ten film z kilka czy może kilkanaście razy. Zawsze wydawał mi się dobrze nakręconym filmem i świetnie zagranym. Teraz jedyne co śmieszy to ta technologia, która kiedyś mnie zadziwiała w tych latach 90, a teraz śmiałam się z komórek z długimi antenkami :mrgreen:
Stormbringer - 7 Wrzeœśnia 2011, 11:26

Dunadan napisał/a
Bo stary Flynn... no to duuude był ;) A o Quorrze nie wspomnę... ehhh... :mrgreen:


Się wie. :D

MaW - 7 Wrzeœśnia 2011, 14:43

Zielona mila Książka jak i film baardzo mi się podobały. Rewelacyjnie dobrani aktorzy... nic dodać nic ująć po prostu.
Anix - 7 Wrzeœśnia 2011, 19:48

Sala Samobójców - po obejrzeniu tego dzieua miałam ochotę popełnić samobójstwo. Z rozpaczy, że to taaaakie dno i dziesięć metrów mułu. Amatorszczyzna, płytkie podejście do tematu, 95% nacisku położono na oprawę wizualną, a cała reszta poszła się gonić. Wylalkowane postacie, płytkie jak kałuża dialogi, brak spójności, o, ludzie... :cry: I to nazywają objawieniem polskiej kinematografii...?

Nasuwa mi się jedno stwierdzenie: autorzy "Sali Samobójców" najprawdopodobniej widzieli internet tylko na obrazku... a sam film naciągany jak rajstopy na grubej prostytutce :P



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group