Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Ilt - 1 Września 2011, 18:32
| Dabliu napisał/a | | BTW, jak to się dzieje, że ze wszystkich gejów jakich znam, może z dwóm lub trzem podobają się mężczyźni Pozostali ślinią się na jakieś ni to wydra, ni kalafior... |
Hm? Przez "mężczyznę" rozumiesz takie owłosione, niezadbane coś, co w homoslangu określa się mianem niedźwiedzia?
A bardziej serio, to myślę, że po prostu większość z nas - nas mężczyzn - preferuje osoby cierpiące na łysienie od szyi w dół, prawda? Kobiety się golą. To samo z młodością, dobrą cerą, sylwetką...
No i bo ja wiem czy taka ni wydra ni kalafior?
Raz, dwa i mam problem ze znalezieniem trzeciego zdjęcia Safe to work, więc na dwóch poprzestańmy.
shenra - 1 Września 2011, 18:39
| Ilt napisał/a | | Hm? Przez mężczyznę rozumiesz takie owłosione, niezadbane coś, co w homoslangu określa się mianem niedźwiedzia? | Co wy tak w skrajności w skrajność? Niecałkiem łysa klata też może być mrau, nie mówimy o chodowaniu bobra nie w tym mniejscu co trzeba. Dżizas.
Ilt - 1 Września 2011, 18:42
| shenra napisał/a | | Niecałkiem łysa klata też może być mrau, |
Pod warunkiem, że to nie jest taki meszek (ble fuj), to zgoda, zdarzają się takie.
shenra - 1 Września 2011, 18:47
Ilt, jaaaa. Cieszę się, że wreszcie do małego consensusu doszliśmy
feralny por. - 1 Września 2011, 18:51
Spokojnie to tylko awaria - stare, ale jare.
merula - 1 Września 2011, 20:52
Ilt, ale ten drugi to ma poważne skrzywienie kręgosłupa
Ilt - 1 Września 2011, 21:15
| merula napisał/a | | Ilt, ale ten drugi to ma poważne skrzywienie kręgosłupa |
Ach te fetysze. Osobiście ślinię się na klatę, nie na kręgosłup.
A, co mi tam, chcesz prosty kręgosłup, czemu nie, służę. Też znalazłem. Raz, po cudownym ozdrowieniu.
Solennie obiecuję, że więcej klat w tym temacie nie wrzucę. Nie dlatego, że mnie tknęło współczucie czy cuś, po prostu nie chce mi się skanować albumów ze zdjęciami ni szukać w sieci.
Agi - 1 Września 2011, 21:19
| Ilt napisał/a | Też znalazłem. Raz, po cudownym ozdrowieniu.
|
Okropny wymoczek.
Koniec offtopa.
merula - 1 Września 2011, 21:29
nieee.... siekiś taki niewyraźny... i te galoty. brr...
Ilt - 1 Września 2011, 21:56
Ponieważ zarządzono koniec offtopa, pozostawię to bez odpowiedzi, która, gdybym ją zamieścił, brzmiałaby mniej więcej tak "dobrz, dobrz, dwudziestolatek, czyli target w mojej strefie zainteresowań, bo ja mam, uh, nielubięotymmówić dwadzieściaparęlat (albo 17 i całkiem sporo miesięcy ), nie chcecie, będzie więcej dla mnie". Jednakże odpowiedź tak nie brzmi, bo jej nie zamieszczam.
Obejrzałem dzisiaj kilka filmów. Co jeden to gorszy. Jak po pierwszym (patrz wyżej) sądziłem, że parówki rzuciły mi się na mózg, tak po drugim (La ville dont le prince est un enfant, angielski tytuł "Fire that burns") jestem pewien, że go wyżarły.
Czemu ja tego w połowie nie wyłączyłem?
Fidel-F2 - 1 Września 2011, 22:27
Odbicie zła / The Broken Nie dla mnie, wynudziłem się i zmęczyłem. Szkoda czasu.
Dabliu - 1 Września 2011, 22:42
Widziałem Thora. Jeeezusicku, jakie to było fabularnie i dramaturgicznie niedobre
Fidel-F2 - 1 Września 2011, 22:56
Piksele Próbowałem, nie dałem rady.
shenra - 2 Września 2011, 16:25
| Dabliu napisał/a | | Widziałem Thora. Jeeezusicku, jakie to było fabularnie i dramaturgicznie niedobre | Za niedługo też się zabieram. Spodziewam się ciężkiej żenady
Dabliu - 2 Września 2011, 19:56
| shenra napisał/a | | Dabliu napisał/a | | Widziałem Thora. Jeeezusicku, jakie to było fabularnie i dramaturgicznie niedobre | Za niedługo też się zabieram. Spodziewam się ciężkiej żenady |
IMHO aktorsko film daje radę, ale scenariusz dziurawy jak sito; w paru momentach wręcz infantylny.
shenra - 2 Września 2011, 20:00
No zobaczymy.
Dunadan - 2 Września 2011, 22:51
Dabliu, ciekawe, mam zupełnie odwrotne myśli... scenariusz ujdzie ba, nawet nieco zaskakuje - aktorsko... masakra... a szkoda bo film miał potencjał, niestety nie trzyma poziomu ostatnich marvellowych produkcji. Szkoda mi trochę Thora
Dabliu - 3 Września 2011, 13:12
IMHO aktorzy grają na luzie i z dystansem. Natomiast dramaturgia leży, zwłaszcza od połowy filmu. Wątki albo nie znajdują rozwiązania, albo znajdują, ale infantylne. Motywacje postaci czasem naprawdę durne. Inne postacie są wprowadzane, po to by zaraz zniknąć i już się nie pojawić. Dialogi słabe. Rozwiązania fabularne takoż. Relacje między bohaterami skrótowe. Masa strzelb wisi i nie strzela. Dziwne, poszarpane tempo. Brak jednolitej koncepcji, jaki właściwie miałby być ten film. Dla mnie nędza. I właśnie luzackie aktorstwo i pewien dystans twórców, jaki przebija z obrazu, IMHO ratuje go przed kompletną klapą.
Ozzborn - 3 Września 2011, 13:22
Inglorious Basterds - w końcu obejrzałem, nie mam pytań, Tarantino w wysokiej formie. Aż nie ma co pisać Genialny Christoph Waltz, świetny Brad Pitt i Til Schweiger w roli nazisty zabijającego nazistów. Quentin mistrzem jest i basta. 9/10
Adon - 3 Września 2011, 16:07
Ironclad - całkiem nieźle się to oglądało, choć kretynizmów sporo. Np. kto przy zdrowych zmysłach równocześnie ostrzeliwuje mury i wysyła na nie ludzi do szturmu. Można obejrzeć, ale nie trzeba.
Nitj'sefni - 3 Września 2011, 17:59
Smerfy - Nie jest to co prawda to samo co serial animowany, ale można obejrzeć i to bez bólu. Jest nieźle.
mBiko - 3 Września 2011, 20:34
Conan. Na szczęście profilaktycznie poszedłem sam, gdyby nie to, to kilka najbliższych nocy spałbym na wycieraczce. Najgorsze jest to, że mnie też ten film znudził.
Dabliu - 3 Września 2011, 22:32
Tombstone - bardzo fajny, klasyczny western z plejadą dobrych aktorów.
Ozzborn - 4 Września 2011, 02:59
kurcze Tombstone to jeden z lepszy westernów jakie widziałem - wprawdzie nie jestem fanem gatunku, ale powalił mnie na kolana.
Fidel-F2 - 4 Września 2011, 09:15
Walkiria Ogląda się dobrze choć znajomość historii trochę przeszkadza, po prostu niemal dokładnie wiemy jakie sceny pojawią się za chwilę. Wierność historyczna zachowana jest w bardzo wysokim stopniu( z małym wyjątkiem), dekoracje, kostiumy i wierność detalom również. Trochę martwi przemilczenie pewnych faktów (to ten mały wyjątek) w związku z czym spiskowcy a zwłaszcza sam von Stauffenberg jawią się jako prawi i szlachetni ludzie, którzy chcą zabić Hitlera i zbawić świat. Bohaterowie, murwa, bez skazy.
terebka - 4 Września 2011, 11:46
Taaa, ale mimo to obejrzałem wczoraj z przyjemnością choć Tom zdecydowanie nie jest moim ulubionym aktorem. Wiedząc, że nie są to 'Bękarty Wojny' Tarantino, nie spodziewałem się odstępstw od historii. Efekt tego taki, że jeślibym miał się do czegoś przyczepić, to byłyby to nieistotne szczegóły, jak choćby to, że twórcy mogli się postarać o ekipę niemieckojęzyczną. Ten film aż się prosił o oryginalną wersję językową.
edit.
Fidel-F2 - 4 Września 2011, 11:48
Tak, z tym językiem byłoby fajnie.
Kyle Katarn - 4 Września 2011, 15:15
"Czy leci z nami pilot?" - stary, dobry, żydowsko-amerykański humor.
"Conan barbarzyńca" - przyjemnie sobie przypomnieć stare czasy, kiedy się jarało takimi komiksowymi bohaterami przeniesionymi na ekran.
"Godzilla" - film, na którym byłem w kinie 13 lat temu. Dobre efekty specjalne i obsada, ale nic poza tym. Taki odmóżdżacz.
"Ryś" - fabuła dość mało liniowa (ta linia jest raczej zygzakowata ) i trudno dostrzec, do jakiego celu zmierza cała akcja i o co tak właściwie w tym chodzi, ale film dość śmieszny i można się nieźle ubawić.
Martva - 4 Września 2011, 15:25
| Kyle Katarn napisał/a | | kiedy się jarało takimi komiksowymi bohaterami |
Erm, to opowiadania były.
Dabliu - 4 Września 2011, 16:47
| Kyle Katarn napisał/a | | Conan barbarzyńca - przyjemnie sobie przypomnieć stare czasy, kiedy się jarało takimi komiksowymi bohaterami przeniesionymi na ekran. |
Sądziłem, że tylko w Stanach myślą, że Conan to postać z komiksu...
Bo owszem, komiksów o Conanie powstało do dziś multum i niektóre są nawet niezłe, ale czy Conan to komiksowa postać? W jakim sensie? Takim, że ma on cechy heroiczne, jak siła i sprawność? Czy w takim razie Tarzan jest komiksową postacią?
Tak tylko pytam...
|
|
|