Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Lis Rudy - 12 Sierpnia 2011, 21:27
K-Pax. Film z wyjątkową atmosferą i niedopowiedzeniem Nawet w finele nie wiesz czy głowny bohater był czy nie był kosmitą.
Potwory i spólka aka Monsters Inc - mój ukochany animek. Niemal żaden film nie wzbudził u mnie takich uczuć. A ten toons i owszem.
Zielona mila - film wzgardzony przez krytków ale oni się g*** znają. Sceny z olbrzymem - Johnem C. - pisanym tak jak kawa tylko inaczej-niezwykłe. Finał obejrzałem ze ściśniętym gardłem a po seansie nie byłem w stanie powiedzieć ani słowa przez dłuższy czas. Jakby mi gardło ktoś znieczulił i podał środek obściskujących krtań. Kto nie widział - KONIECZNIE.
Nitj'sefni - 12 Sierpnia 2011, 21:32
| ilcattivo13 napisał/a | | Rango z polskim dubbingiem. (...) Zdecydowanie nie oglądać filmu w tej wersji! |
Za późno... Ale muszę zobaczyć go w oryginale, bo skoro twierdzisz, że jest tak ogromna różnica, a mnie się kameleonik i tak całkiem podobał, to znaczy, że wersja z Johnnym Deppem musi być... no nie wiem, nieziemska (ale samo nazwisko już chyba o tym świadczy).
Iscariote - 12 Sierpnia 2011, 21:41
To tak samo jest z Piorunem / Bolt. Moim zdaniem świetna, trochę niedoceniana animacja. Ale co się dziwić jak w kinie leciała wersja z Szycem na mikrofonie zamiast Johna Travolty?
Jako ciekawostka, Ridge Forrester z Mody na Sukces też tam podkłada głos postaci Dr.Forrestera
Nitj'sefni - 12 Sierpnia 2011, 21:43
| Iscariote napisał/a | Ridge Forrester z Mody na Sukces też tam podkłada głos postaci Dr.Forrestera |
Czyli ma facet do siebie dystans
Fidel-F2 - 12 Sierpnia 2011, 22:01
Teren prywatny / Domestic Disturbance Amerykański standardowy thriller. Rozwiedzione małżeństwo utrzymuje przyjazne stosunki ze względu na syna. Kobieta ma nowego męża, który okazuje sie być nie do końca tak miłym jakby się wydawało. Lepiej sobie darować. Szkoda Travolty, że rozmienia się na drobne w takim czymś.
Unicorn - 12 Sierpnia 2011, 23:12
^ ten film rzeczywiście nie jest genialny, ale Travolta grał w gorszych szajzach już. "Bitwa o Ziemię" to zło kinematografii w czystej postaci
Iscariote - 12 Sierpnia 2011, 23:31
Love's Kitchen - dziwny to film, bo z jednej strony ma wszystkie cechy produkcji niskobudżetowej, co w szczególności widać za sprawą zdjęć i aktorów drugoplanowych, a z drugiej zaś występuje tu Gordon Ramsay z Hell's Kitchen i gra samego siebie. Do tego Michelle Ryan (moja ukochana Bionic Woman, o której nie raz wspominałem) i na deserek Claire Forlani
Właściwie film trzyma się mocno schematu komediowo romansowego i wychodzi to IMO na plus, bo ogląda się całkiem nieźle taką niezobowiązującą historyjkę. Do tego sporo gotowania z przyjemną muzyczką w tle. 6/10 dam.
Fidel-F2 - 13 Sierpnia 2011, 00:00
Porachunki / Lock, Stock and Two Smoking Barrels Pieprzone, gangsterskie cudeńko.
feralny por. - 13 Sierpnia 2011, 09:28
Napad na dilera z Brenem był genialny.
| Cytat | - What is this?
- A Bren machine gun. |
Fidel-F2 - 13 Sierpnia 2011, 09:37
prawda, zresztą, co chwila były scenki, kadry mistrzowskie
Lowenna - 13 Sierpnia 2011, 11:53
Pamiętacie serię Carry On...? Na razie przerobiłam Carry On Sergeant, Constable i Spying.
ilcattivo13 - 13 Sierpnia 2011, 13:14
Nitj'sefni - różnica jest naprawdę kolosalna
| Lowenna napisał/a | Pamiętacie serię Carry On...? Na razie przerobiłam Carry On Sergeant, Constable i Spying. |
No jak tu nie pamiętać - genialni aktorzy, świetne gagi i teksty, które powalają ile by się razy ich nie oglądało. Mnie najbardziej podobały się "Carry on doctor" i "Fallow that camel" - choć muszę przyznać, że jeszcze prawie połowy filmów nie widziałem (w całości).
Edit:
"Robin Hood - Czwarta Strzała" - w dalszym ciągu najlepsza kabaretowa produkcja ever.
merula - 13 Sierpnia 2011, 21:56
zrobiłam dziś sobie, powiedzmy że wieczór, z filmami Guy'a Ritchi'ego. obejrzałam Porachunki i Przekręt. bardzo miło spędzony czas.
Memento - 13 Sierpnia 2011, 22:04
A Rocknrolla już się nie załapał?
U mnie - obie części Kill Bill. Jeśli Quentin Tarantino przekuwa kicz w sztukę, to Kill Bill jest szczytami tej sztuki.
Fidel-F2 - 13 Sierpnia 2011, 23:29
Chłopiec w pasiastej piżamie / The Boy in the Striped Pyjamas Trudno coś powiedzieć o tym filmie by nie zaspoilerować. Podpułkownik SS zostaje komendantem obozu koncentracyjnego. Na miejsce udaje się wraz z rodziną. Ośmioletni syn pułkownika powoli zaczyna odkrywać otaczającą go rzeczywistość. Problem w tym, że nie do końca ją rozumie.
Wadą filmu jest pewna doza skrajnych nieprawdopodobieństw, które jednakowoż musiały zaistnieć by możliwe było przekazanie zamierzonych treści. Trochę to przeszkadza czyniąc z filmu, po części przynajmniej, dydaktyczną ulotkę.
Nie zaszkodzi obejrzeć.
Memento - 14 Sierpnia 2011, 10:14
| Dźyngis Wum napisał/a | | Gratulacje. |
Nie rozumiem za bardzo, komu gratulujesz i (dla)czego? =D
Lowenna - 14 Sierpnia 2011, 12:43
9 kompania. Daje po głowie. Bardzo dobra produkcja.
Matrim - 14 Sierpnia 2011, 14:01
The Rite
Hmmm... Początek niezły, środek niezły, ale końcówka mnie rozczarowała. Oczekiwałem mocnego uderzenia, bardziej psychologicznie usadowionej rywalizacji, a było jakoś tak... płytko. Nieźle nakręcony (widać, że robota Europejczyków), ładne tło i dobry Hopkins. Można obejrzeć.
Fidel-F2 - 14 Sierpnia 2011, 14:14
| Lowenna napisał/a | | 9 kompania. Daje po głowie. Bardzo dobra produkcja. | idzie obejrzeć acz od strony wojskowej, sceny bitewne, itp, skopane okrutnie
Dabliu - 14 Sierpnia 2011, 14:50
Nie podobał mi się. Nie uwierzyłem w tych bohaterów. Cały film wydał mi się podszyty jakąś ściemą (choć trudno mi samemu określić, co konkretnie było tego przyczyną) i mało interesujący.
feralny por. - 14 Sierpnia 2011, 17:19
Fidel-F2, +1
Lowenna - 14 Sierpnia 2011, 17:53
Dobra, chłopaki, przyznam się, że równocześnie miałam otwarte 3 okienka komunikatorów i prowadziłam filozoficzne dysputy. Stąd samym bitwom nie przyglądałam się zbyt dokładnie Ale podobał mi się sposób pokazania bezsensu wojny, marzenia żołnierzy o życiu po demobilizacji.
qbard - 14 Sierpnia 2011, 20:47
Ostatnio w tv oglądałem Repo Men - Windykatorzy, film z tamtego roku (grają Jude Law, Forest Whitaker, Liev Schreiber). Ciekawy trzymający w napięciu sf. Windykatorzy odzyskują nie spłacone ludzkie organy-zamienniki (po prostu wycinają je z człowieka). Jeden z windykatorów po wypadku dostaje sztuczne serce i tu zaczyna się problem...
Matrim - 14 Sierpnia 2011, 20:54
Rango. Komentarz zbędny Wszystko tu gra: obraz gra, muzyka gra, aktorzy grają. Wszystko gra. To kiedy dalszy ciąg?
Dunadan - 14 Sierpnia 2011, 21:36
| Fidel-F2 napisał/a | Władcy umysłów / The Adjustment Bureau
W sumie można by określić ten film jako romansidło w Dickowskim sosie.
Pomysł fabularny nie jest jakoś szczególnie skomplikowany i bliżej finału czujemu odrobinę niedosytu, niemniej ogląda się dobrze również dzięki głównej bohaterce, która to nie dość że jest bardzo apetyczna to jeszcze niebanalna i interesująca. |
Czasem mamy podobne gusta ale teraz to się zgadzam z tobą w 100%. Nie chcę dodać ani ująć niczego.
Choroba, taka "bajeczka" ale... coś mnie w tym filmie pociągnęło i to bardzo i nie koniecznie była to Emily Blunt, choć zgadzam się też z jej apetycznością, niebanalnością i tym że jest interesująca.
Aha może jedno - jakiś kretyn od promocji tego filmu porównuje go do Tożsamości Bourne'a i Incepcji
Fidel-F2 - 14 Sierpnia 2011, 21:48
Memento Dawno nie oglądałem takiej nudy, dojechałem do połowy i wyłączyłem. Nie dałem rady, kompletnie nie interesowało mnie co dalej.
ilcattivo13 - 14 Sierpnia 2011, 21:50
"As w rękawie" ("Smokin' Aces")... Miało być połączenie Guya Ritchego i Q. Tarantino, a wyszło... coś... hmmm... Niby jest zakręcona fabuła (a nawet ździebko bardzo zakręcona i na końcu oczywiście wychodzi na to, że to wcale nie miało tak być), niby jest porządna rozpierducha (rzekł bym - całkiem radosna ta rozpierducha), niby grają dobrzy aktorzy (dwóch czy trzech, plus Ray Liotta), niby Alicia Keys poprawia sobie biust (<ślinotok>) i prezentuje swoje genialne "podwozie" i w ogóle, ale z drugiej strony jest tyle niedociągnięć, że na trzeźwo do filmu lepiej nie podchodzić.
Na IMDB ktoś napisał, że to "niedoceniany film"... Hmmm... Ja tam bym raczej napisał "niedorobiony". Ale 6/10 dam. Mimo, że "Karate Kid" już nigdy nie będzie mi się dobrze kojarzył
Edit: "As w rękawie 2: bal zabójców" - nie oglądać! 1/10 Chyba, że ktoś chce zobaczyć najgorszy film z Tomem Berengerem w roli głównej :/
shenra - 15 Sierpnia 2011, 10:44
Resident Evil chyba najciekawszy ze wszystkich. Zobiaków nie było jak grzybów po deszczu i "ucieczka" miała sens.
Dunadan - 15 Sierpnia 2011, 13:32
shenra, to był najbardziej residentowy Resident szkoda że reszta jest już skopana... ten ostatni nie taki tragiczny ale z klimatem gry mało toto ma wspólnego :-/
ilcattivo13 - 15 Sierpnia 2011, 13:46
"Skyline" - no, no... A ja miałem opory przed oglądaniem.
Film jest super. Nie można się przyczepić do szczegółów, bo do samego końca nie wiadomo co i jak (a po zakończeniu filmu jeszcze bardziej nic nie wiadomo). Efekty mimo braku oficjalnego "czyde" powalają, a muzyka jeszcze tylko przyciska do gleby. Jedyną słabą stroną filmu są aktorzy, ale nawet oni nie schodzą poniżej poziomu "dobry". Daję mocne 8,5/10.
A wracając do "czyde" - film się kończy, zaczynają się napisy, w tle pojawiają się obrazki... i albo mój siedmioletni monitor i półtoraroczny tv nagle odblokowały w sobie możliwość pokazywania trójwymiarowości, albo to całe modne ostatnio "czyde" jest możliwe bez wypierniczania na nie miliardów dolarów, bez specjalnych ustojstw i dziadowskich okularów (od których tylko łeb napierdziela i ślozy lecą wiadrami).
|
|
|