Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Agi - 5 Października 2009, 21:44
| illianna napisał/a | | mam ochotę napisać, nikt mnie nie lubi,buuuuuuuuuu, |
illianna, ja Cię lubię
Witchma - 5 Października 2009, 21:45
Agi, ale czy jesteś pewna? To poważna deklaracja
Agi - 5 Października 2009, 21:45
Jestem bardzo pewna
shenra - 5 Października 2009, 21:46
illiannie trzeba będzie ręcznie te zatoki oczyścić
illianna - 5 Października 2009, 21:46
Witchma, no aleś trafiła
illianna - 5 Października 2009, 21:46
shenra, tak przez nos
Witchma - 5 Października 2009, 21:47
illianna, ja nie musiałam w nic trafiać, faktycznie choroba chyba Ci szkodzi Kuruj się szybciutko!
illianna - 5 Października 2009, 21:48
Witchma, Ty się nie narażaj bardziej, bo coś złego faktycznie pomyślę
Witchma - 5 Października 2009, 21:50
illianna, mnie już nic nie zaszkodzi, myśl sobie na zdrowie! (nomen omen)
Agi - 5 Października 2009, 21:50
Dziewczęta, nie kłóćcie się
merula - 5 Października 2009, 21:52
Agi, wracaj kurować się, a nie tracić nerwy i zdrowie na tę bandę szajbusów.
shenra - 5 Października 2009, 21:52
| illianna napisał/a | shenra, tak przez nos |
ucho, oko, usta...ekhm... i co tam sobie jeszcze pomyślisz
Agi - 5 Października 2009, 21:53
merula, przespałam całe popołudnie, teraz mi się nie chce.
I wcale się nie denerwuję.
To co ja robię w tym wątku?
merula - 5 Października 2009, 21:56
sio do sąsiedniego
shenra - 5 Października 2009, 21:56
Agi, odnosisz się do wku...zdenerwowania innych Bo przecież nie spamujesz
Ontopicznie, wkurza mnie a raczej płakać mi się chce, że jutro jeszcze raz trza będzie tym lakierem przelecieć podłogę (Pucek rzuć temat w szortach...chociaż nie, bo się bać będę)
ilcattivo13 - 5 Października 2009, 22:09
| illianna napisał/a | ilcattivo13, to moje pierwsze zatoki |
od razu muszę Cię pocieszyć - nie ostatnie. Jak się raz zatoki przeziębi, to już będą się odzywały do końca życia To jedna z przypadłości, których nie można wyleczyć do końca. Sprawdź, czy nie jesteś alergikiem na jakieś wziewne rzeczy (kurz, pyłki, sierść), albo czy nie masz skrzywionej przegrody nosowej, bo to dwie rzeczy, które zwiększają kilkudziesięciokrotnie podatność zatok (oraz gardła, i uszu, i oskrzeli) na infekcje.
Pal licho, też mogę Cię przytulić, ale tak tylko wirtualnie. Bo na razie mam dość zapaleń zatok i nie chcę się znowu zarazić
BTW. czy wspominałem już ile się w Suwałkach czeka na badanie wymazu z gardła (za 60 pln), który może wskazać jakie bakterie atakują zatoki/gardło? Osiem dni. Przez osiem zatkanych nosowo, wypełnionych tępym bólem całego nadzienia mojej czaszki i mocarnym światłowstrętem dni, czekałem z pójściem do lekarza, bo chciałem mieć pewność, że ewentualny antybiotyk będzie odpowiedni na moje bakterie. A po tych ośmiu dniach się okazało, że miałem w smarkach trzy różne szczepy bakterii i nie wiadomo jaki antybiotyk mi przepisać. Ale to nie koniec. Wczoraj dzwoniła ciocia z Francy i powiedziała, że takie badania, to u nich robią w 6 godzin.
Myślę sobie, że następnym razem wykupię tani lot Norwegianem do Paryża, zrobię sobie badanie i wrócę następnego dnia. A mając wykupione ubezpieczenie, pójdę od razu w tej Francy do normalnego lekarza i od razu wykupię tam leki, bo i tak i wizytę i receptę zasponsoruje ubezpieczenie. U swojskiego lekarza wezmę po powrocie jedynie zwolnienie. I będzie git. A 700 pln wydane na podróż przeboleję. Przynajmniej Paryż dokończę zwiedzać.
Virgo C. - 6 Października 2009, 06:11
| ilcattivo13 napisał/a | | Sprawdź, czy nie jesteś alergikiem na jakieś wziewne rzeczy (kurz, pyłki, sierść), albo czy nie masz skrzywionej przegrody nosowej, bo to dwie rzeczy, które zwiększają kilkudziesięciokrotnie podatność zatok (oraz gardła, i uszu, i oskrzeli) na infekcje. |
Musi być coś jeszcze, nie jestem alergikiem ani przegrody nosowej nie mam skrzywionej, a infekcje gardła łapie kilka razy w ciągu sezonu jesienno-zimowego. A z miłą chęcią bym sobie tej przyjemności odmówił
illianna - 6 Października 2009, 06:52
mnie na szczęście nic nie boli albo na nieszczęście, pewnie mam już tak słaby system imunologiczny, ciągnie mi się od wyjazdu, za szybko poszłam do pracy, a koleżanka miała jakiś syf i chyba się zaraziłam na niedoleczone przeziębienie, ten rok mam jakiś gorszy, zaczęło sie od grypy w marcu i tak się ciągnie, ale ja takie okresy miewam, a potem przez kilka lat nic, tak się pocieszam alergii nie mam, przegrodę mam prostą, ale chorowita jestm od urodzenia, taki mój urok
Virgo C., weź sobie coś na odporność np. tran z rekina w kapsułkach przez trzy, cztery miesiące, mi kiedyś bardzo pomogło, też chyba pozażywam
shenra - 6 Października 2009, 07:12
Jeezu zaczynam chyba cierpieć na bezsenność
illianna - 6 Października 2009, 07:14
shenra, masz objawy odstawienne kleju, sztachnij się, przejdzie Ci
a serio to jak tak ciągle wdychach takie rzeczy, to może być taki efekt
shenra - 6 Października 2009, 07:16
Pewnie tak, dzisiaj znów będę wdychać, bo druga warstwa idzie. Normalnie ja już tak nie mogę, kimanie po 3/4h to nie dla mnie.
merula - 6 Października 2009, 07:45
nie mogę spać
shenra, mogę ci rękę podać.
nimfa bagienna - 6 Października 2009, 10:21
Poczta mnie wk**wia.
Jak zwykle
Rafał - 6 Października 2009, 10:37
Ośmioletni synek jednej koleżanki zachorował na białaczkę, jest po pierwszej chemii.
Niby co to kogo obchodzi, ale ustawia sprawy i problemy we właściwej kolejności, cieszcie się ludzie z kalibru własnych problemów, sorki, tak mnie naszło pochmurno-jesiennie.
Martva - 6 Października 2009, 10:47
Rafał, już któryś raz czytam taki apel - a przecież w tytule wątku stoi jak byk: Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje. Nie co nas smuci, dołuje i przeraża. Chodzi właśnie o małe, wkurzające, codzienne pierdółki. Tak to zawsze rozumiałam.
Rafał - 6 Października 2009, 10:50
No przecież przeprosiłem
Martva - 6 Października 2009, 10:59
No przecież nie mówię że mnie irytujesz
ihan - 6 Października 2009, 11:24
Martva, to czemu piszesz w TYM wątku?
Godzilla - 6 Października 2009, 11:32
Rafał, współczuję koleżance i dziecku. U nas też była podobna sytuacja, zachorowała 4-letnia córeczka koleżanki. Były kolejne wizyty w szpitalu, i robiliśmy zbiórkę krwi dla niej (chyba zaopatrzyliśmy szpital na dwa miesiące). Już kilka lat minęło i chyba jest OK. Trzymam palce za chłopca.
Może koleżanka zgłosi dziecko do Kołderkowa? Kołderki poprawiają humor, a dobry humor pomaga w leczeniu.
qbard - 6 Października 2009, 12:59
już zarysowałem samochód!!! Kupiony 3 m-ce temu!!! (Na szczęście 5-cio latek)
|
|
|