To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

Easy - 1 Października 2009, 22:10

Miałem szukać z lokatorem nowego mieszkania. Znalazłem rewelacyjne. Tylko dla siebie. I zrezygnowałem ze względu na niego.

Mam nadzieję, że kiedyś ta dobroć zostanie wynagrodzona.

shenra - 1 Października 2009, 22:11

Easy, cóż za dobra istota z Ciebie :wink:
merula - 1 Października 2009, 22:13

niby nic się nie dzieje, a ja się czuję absolutnie przytłoczona życiem, światem i sobą. :evil:

chyba pójde w jakiś cichy kącik i się poumartwiam, albo upiję, przynajmniej będę wiedziała dlaczego mi źle...

chwilowo pożyczam podpis od Lynx chyba. świat jest be.

shenra - 1 Października 2009, 22:16

merulka, no nie mów tak. Upij się na zdrowie, ale nie z ciężarem na serduchu<głask> :)
Easy - 1 Października 2009, 22:30

shenra napisał/a
Easy, cóż za dobra istota z Ciebie :wink:


No, tylko żeby za tą dobroć po *beep* przy okazji nie dostać.

shenra - 1 Października 2009, 22:31

Niezbadane są wyroki...Pewnie Ci się jeszcze beknie parę razy tym idealnym mieszkaniem :wink:
Chal-Chenet - 1 Października 2009, 23:57

merula, głask.
Ziuta - 2 Października 2009, 07:52

corpse bride napisał/a
nie wchodzę zwykle do tego wątku i teraz chyba wiem czemu. przeczytałam 2 strony i takie nagromadzenie ludzkich nieszczęśc mnie przygniotło... można pomyśleć, że świat jest zły, a ludzie to buce. do tego głupie.

specjalnie dla corpse coś lżejszego. Od pewnego czasu siostra mnie dręczy mówiąc, że zamiast się uczyć uglądam chińskie bajki. Wczoraj się przyznała, że specjalnie zajrzała do internetu i sprawdziła, jaki tekst najbardziej wkurza oglądających anime. Dzięki niebiosom, że nie nestem fanatykiem, bobym chyba utłukł.

Godzilla - 2 Października 2009, 07:55

Młodsza ta siostrzyczka? :mrgreen:
Ziuta - 2 Października 2009, 07:58

Studentka od wczoraj.
Godzilla - 2 Października 2009, 08:00

To widać jest niezależne od wieku, one tak mają ;P:
Martva - 2 Października 2009, 09:05

merula, <głask> o ile nadal jest źle.

Boli mnie głowa :(

Witchma - 2 Października 2009, 09:29

merula, jak świat jest be, to trzeba być dla niego jeszcze bardziej be :D
Virgo C. - 2 Października 2009, 10:35

Ziuta napisał/a
Dzięki niebiosom, że nie nestem fanatykiem, bobym chyba utłukł.

To musiałbyś na celownik brać też dystrybutorów, którzy jako anime faktycznie wciskali koreańskie i chińskie produkcje ;)

Ziuta - 2 Października 2009, 13:15

Zasadniczo "anime" to po japońsku po prostu "kreskówka", więc i smerfy podpadają.
Ale tekst o "chińskich bajkach" tudzież "chińskich pornobajkach" trochę wnerwia.
To coś takiego jak "eskapizm i fifoludki"

feralny por. - 2 Października 2009, 13:19

Szczerze mówiąc nigdy mnie to nie ruszało, zawsze byłem odporny na zewnętrzną krytykę moich prywatnych zainteresowań, doradzam to samo.
Ziuta - 2 Października 2009, 13:28

Ale ta krytyka jest wewnętrzna. Siostra przychodzi, kiedy oglądam, i zaczyna ględzić.

Kiedyś, na przykład, oglądałem Pitbulla. Teraz siostra co chwila pokazuje mi w telewizorze Dorocińskiego i woła "Piotruś, twój ulubiony aktor!"

Agi - 2 Października 2009, 13:30

Ziuta, przejdź na słuchawki.
Kruk Siwy - 2 Października 2009, 13:32

I miej packę na muchy pod ręką.

e. literówka

Ziuta - 2 Października 2009, 13:32

Już dawno przeszedłem. Siostra wchodzi, zapala światło, jako pretekst wrzuca na tapczan mocno niezadowolonego kota. Potem zaczyna monolog "wszystko jest głupie, tego no że tamtego i w ogóle".
Agi - 2 Października 2009, 13:36

To jeszcze zamek w drzwiach załóż.
feralny por. - 2 Października 2009, 13:43

Ziuta napisał/a
Ale ta krytyka jest wewnętrzna. Siostra przychodzi, kiedy oglądam, i zaczyna ględzić.
Na moje to jest, jednak krytyka zwenętrzna, no chyba że siostra jest wytworem Twojej wyobraźni/podświadomości.

Dobrą metodą jest ignorowanie zjawiska, wtedy naprzykszanie staje się nudne dla naprzykszającego i prowokuje go do podjęcia innej aktywności.

Ziuta - 2 Października 2009, 13:45

Dowcip siostry sprzed minuty. Właśnie wróciła do domu.
– Co tu robisz?
– Wurzucili cię z uczelni?
– Tak*.
– To urząd pracy jest na ul. Wąwozowej, nie przy komputerze.

* wersja, gdybym powiedział "nie".
– To idź się ucz.

Młodsza i mnie wychowuje :P

feralny por. - 2 Października 2009, 13:49

Ale wypas.

No to packa jest jest jedynym wyjściem, albo podejmij wyzwanie i bądź bardziej upierdliwy od niej.

Ziuta - 2 Października 2009, 13:51

Oba odpadają, bo mam być dojrzały i odpowiedzialny. Co się ogranicza zwykle do "siedź cicho i sprzątaj" :wink:
Virgo C. - 2 Października 2009, 13:53

Wyrośnie, z siostrą podobnie koty darliśmy jeszcze kilka lat temu ;)
shenra - 2 Października 2009, 13:54

Ziuta, pogryź ją. :twisted:
dalambert - 2 Października 2009, 13:59

Ziuta, po co zamek w drzwiach - wystarczy haczyk , byle od środka :)
Godzilla - 2 Października 2009, 16:27

Co rusz dostaję telefony z zaproszeniami na jakieś prezentacje wyrobów wełnianych czy innego szajsu. Znają numer telefonu i pytają po nazwisku. Szlag. Co z tym zrobić?
shenra - 2 Października 2009, 16:30

Wyłącz telefon, na nich nie ma mocnych.

Ontopicznie wkurza mnie to, że cykliniarka wrrrczy i prąd wybija. :evil:



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group